Polecane posty ---> Zmiany w składzie SZAPULUTU
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olimpia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olimpia. Pokaż wszystkie posty

3.03.2019

Żegnamy Vivian, Gwiazdę i Olimpię!

Powyższe postacie odchodzą z powodu takowej decyzji ich właścicieli. Szmaragdowe łany przepadają z braku potencjalnych spadkobierców. Mamy nadzieję, że kiedyś zdecydują się wrócić w nasze skromne progi!

Olimpia|7 lat|Klacz|Nauczyciel I stopnia|50 p.|Brak|wiki25.09.06 

Gwiazda|6 lat|Klacz|Nauczyciel I stopnia|48 p.|Brak|Kalahari20

Vivian|7 lat|Klacz|Szeregowiec|45 p.|Brak|Kalahari20

22.01.2019

Od Olimpii do Mondream ,,Wycieczka"

Wstałam dość wcześnie, rozejrzałam się i zobaczyłam klacz. Postanowiłam, że do niej podejdę.
- Hej, Mondream. - powiedziałam i uśmiechnęłam się.
- Cześć, chcesz się przejść?
- Pewnie. - odparłam radośnie.
Szłyśmy w kierunku lasu, a przez ten czas rozmawiałyśmy, potem nasz spacer zmienił się w wyścig. Biegłam ile sił w kopytach. Później zrobiłyśmy sobie przerwę, niestety nie trwała ona długo, gdyż od razu zauważyłyśmy obecność wilków. Szybko ruszyłyśmy cwałem przed siebie, w tej chwili myślałam, że umrę, ale się udało.
- Zgubiłyśmy ich! - krzyknęła uradowana klacz.
- Ciii. - uciszyłam ją na chwilę.
- O co chodzi?
- Oni mogą gdzieś tu być. - oznajmiłam.
- A no tak, to może poszukamy jakiegoś miejsca do przenocowania?
- Tak.
Udałyśmy się na poszukiwanie schronienia. Było dość późno ,a na razie znalazłyśmy jaskinię, w której położyłyśmy się spać.
~Następnego dnia~
Tym razem wstałam dość późno. Zjadłam coś razem z Mondream, lecz po chwili zachciało mi się pić i musiałam się trochę oddalić. Po napiciu się zauważyłam ludzi.
Szybko pobiegłam do Mondream i razem zaczęłyśmy przed nimi uciekać, niestety złapałyśmy się w pułapkę, a ludzie zarzucili nam jakieś lasso na szyję.
Byłam ciekawa, gdzie chcą nas zabrać, ale jak najszybciej musiałam uciekać.
Na miejscu zauważyłam dużo koni, a na nich siedzieli ludzie, i od razu wiedziałam co to za miejsce. Spanikowana zaczynam się szarpać, lecz na darmo.
Zaprowadzili nas do jakiejś zagrody, od razu zaczęłam biegać jak szalona i szukać drogi do wyjścia razem z siwą kłącza. Wieczorem zabrali nas do jakiegoś budynku, gdzie było dużo koni i nas wsadzili też do jakiejś małej klatki z okienkiem z tyłu.
- I co teraz? Jak my się wydostaniemy?
<Mondream?>

15.11.2018

Od Olimpii do Cardinaniego ,,Ktoś niemiły"

Ogier podszedł do tamtych koni. Podbiegł do mnie i oznajmił, że jednak to nie oni. Już w głębi duszy przeklinałam i mówiłam sobie, że znów będzie wędrówka. Poszliśmy więc w stronę małego lasku.
- Trochę zgłodniałam. - powiedziałam w stronę ogiera.
- No to coś zjedzmy. - oznajmił Cardinano.
Schyliłam głowę do trawy, po czym zaczęłam ją skubać, Cardinano zrobił to samo.
- Czuję, że już jesteśmy niedaleko stada- ogier powiedział w moją stronę z zadowoleniem.
- Oby tak było- powiedziałam ze smutkiem w oczach.
Po jedzeniu ruszyliśmy dzikim galopem przed siebie, galopowaliśmy cały czas prosto, a ja poznałam to miejsce. Wyglądało ono tak samo jak droga w chwili zgubienia się. Nagle przystanęliśmy przy jakiejś rzeczce i schyliłam się by móc się napić, jakoś ogier nie miał ochoty na picie. Cały czas strzygł uszami.
-Musimy uciekać- oznajmił Cardinano.
-Ale....czemu?- spytałam się spanikowana.
-Ktoś tu jest i to nie jest ktoś miły! - krzyknął ogier.
Szybko popędziliśmy dzikim cwałem. Na szczęście udało się nam uciec, gdy nagle Cardinano zauważył ślady kopyt...
<Cardinano? Sorry, że trochę krótkie>

30.10.2018

Od Olimpii do Gwiazdy ,,Poczucie winy"

To moja wina że Gwiazdę zaatakował wilk, gdybym nie zaproponowała jej tego spaceru, to nic by się nie stało, a Gwiazda nie byłaby ranna. W myślach ciągle obwiniałam się o tą cała sprawę. Poszłam jeszcze do bułanej klaczy zobaczyć co z nią, przepraszałam ją chyba ze sto razy.
- Przepraszam. To moja wina. Tak bardzo cię przepraszam.- Wykrzyknęłam do klaczy
- Spokojnie. To nie była twoja wina, tylko moja. Powinnam się ciebie posłuchać i nie iść tam.- odparła klacz
- Czyli mi wybaczasz?- spytałam.
- Tak.
Poszłam do reszty koni. Lecz nawet to że klacz mi nie wybaczyła, nie poprawiło mojego humoru. Aby odetchnąć poszłam na spacer do lasu, tym razem sama. Wiem, że tam jest jeszcze więcej wilków, ale mnie to jakoś nie obchodziło. Poszłam jeszcze na plaże, na chwilę udało mi się zapomnieć,lecz potem znów to samo, tylko starałam się o tym nie myśleć. Było dość ciemno, no więc wróciłam do stada, a ku mojemu zdziwieniu Gwiazda wstała na nogi i podeszła do mnie, pytając się, gdzie byłam, na to ja odparłam, że w lesie i później na plaży. Obie powędrowałyśmy do innych koni i poszłyśmy spać.

KONIEC

25.10.2018

Od Olimpii do Cardinaniego "Nowa przyjaźń"


Chciałam przejść się trochę po stadzie, gdy nagle szedł do mnie jakiś ogier.
-Hej -powiedział przybysz.
-Hej- odrzekłam ściszonym głosem
-Jak masz na imię?- spytał.
-Olimpia. A ty?- zadałam to samo pytanie.
-Cardinano.
Rozmowa mijała nam dość szybko. Po czym on zaproponował, że byśmy przeszli się gdzieś i przy okazji pokaże mi różne tu miejsca. Najpierw poszliśmy na łąkę, było ślicznie, a potem na plażę.
Wiatr wiał coraz mocniej, po czym rozpadało się. Była burza więc schowaliśmy się do jakiejś jaskini.
Byłam zmęczona, więc się przespałam, po czym Cardinano obudził mnie. Przestało padać, wyszliśmy z jaskini. Był jeden problem, oboje nie wiedzieliśmy jak wrócić do stada. Szukaliśmy drogi do klanu, a przy okazji jeszcze trochę po rozmawialiśmy. Robili sobie oczywiście godzinne postoje. Zaczęło się ściemniać, znaleźliśmy sobie miejsce, w którym mogliby przenocować, a tym miejscem była jaskinia trochę mała, ale na dwa konie starczy. Obydwoje musieliśmy się przespać, gdyż jutro z samego rana znowu idziemy na tzw. wędrówkę. Jednak ja nie mogłam spać. Zawsze miałam taki problem, gdy byłam w nowym miejscu. A Cardinano zasnął bez problemu.
W końcu mi  jakoś udało się zasnąć, więc się przespałam, po czym gniadosz obudził mnie. Nastał ranek, tym razem to ja wstałam szybciej, jednak 5 minut po moim przebudzeniu ogier też wstaje i tak wyruszyliśmy w dalszy ciąg wyprawy.
-A co jeśli nie znajdziemy klanu? -spytałam ze smutkiem w oczach.
<Cardinano? Krótkie ale nie wiem co mogę jeszcze napisać>

23.10.2018

Nowy nauczyciel I stopnia - Olimpia!



Źródło: Zdjęcie główneMotto: Brak.
Imię: Olimpia.
Tytuł: Brak.
Wiek: 6 lat.
Płeć: Klacz
Ranga/i: Nauczyciel I stopnia.
Głos: Brak.





Rodzina: Niestety nie pamięta swoich rodziców, gdyż zginęli, kiedy była mała.
Osobowość: Olimpia jest miłą klaczą. Lubi zawierać nowe znajomości jednak czasem potrafi być chamska jak ktoś ją wkurzy. Chętnie zajmuje się źrebakami. Uwielbia się ścigać z innymi końmi. Często wyleguje się na słońcu.
Orientacja: Heteroseksualna.
Partner/Partnerka: Szuka.
Potomkowie: Brak.
Aparycja:
  • Rasa: Pinto.
  • Wygląd: Jest to drobna klaczka, oczywiście jak każdy Pinto posiada łaty, więc co tu o jej wyglądzie mówić.
  • Znaki charakterystyczne: Za specjalnych znaków to ona nie ma.
  • Wzrost: 150 cm.
  • Waga: Około 560 kg.
Sprawność: 50 p.
Umiejętności: Brak.
Historia: Olimpia nie znała tak dobrze swoich rodziców. Jak była mała oni zostali zaatakowani przez wilki. Mała klaczka musiała radzić sobie sama. Jakoś jej się to udało i w końcu trafiła na to stado może. Jej historia nie jest jakaś ciekawa.
Inne: Brak.
Kontakt: wiki.25.09.06
Szablon
Margaryna
-
Maślana Grafika