Polecane posty ---> Zmiany w składzie SZAPULUTU
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwiazda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwiazda. Pokaż wszystkie posty

3.03.2019

Żegnamy Vivian, Gwiazdę i Olimpię!

Powyższe postacie odchodzą z powodu takowej decyzji ich właścicieli. Szmaragdowe łany przepadają z braku potencjalnych spadkobierców. Mamy nadzieję, że kiedyś zdecydują się wrócić w nasze skromne progi!

Olimpia|7 lat|Klacz|Nauczyciel I stopnia|50 p.|Brak|wiki25.09.06 

Gwiazda|6 lat|Klacz|Nauczyciel I stopnia|48 p.|Brak|Kalahari20

Vivian|7 lat|Klacz|Szeregowiec|45 p.|Brak|Kalahari20

3.01.2019

Od Gwiazdy do Angel ,,Nowa klacz"

Wstałam, rozejrzałam się po czym schyliłam głowę, by wziąć kęsa trawy. Zauważyłam jakąś klacz, stała sama, więc podeszłam do niej.
-Hej, jestem Gwiazda, a ty?- spytałam przyjaźnie.
-C- cześć, ja jestem Angel.- odpowiedziała, lekko się jąkając.
Nie chciałam tak szybko kończyć więc zadałam jej jeszcze jedno pytanie:
-I jak ci się podoba nasz klan?
-Jest super, a może oprowadzisz mnie trochę?- zadała mi pytanie.
-Tak. Sama chciałam cię o to spytać. - oznajmiłam.
Ruszyłyśmy w stronę jeziora Uws, a przy tym rozmawiałyśmy i opowiadałyśmy trochę o sobie. Tylko jedno pytanie ciągle mnie męczyło, a mianowicie jak ona się tu znalazła? Na razie chciałam przystopować z tym pytaniem. Potem poszłyśmy do lasu, następnie na plaże i potem na łąkę, gdzie odpoczywałyśmy. Do głowy wpadł mi pomysł dotyczący wyścigu, klacz się zgodziła i ruszyłyśmy szybkim cwałem, Angel wyprzedziła mnie i wygrała. Wracałyśmy do klanu i sapałyśmy ze zmęczenia. Na miejscu położyłam się na trawie, zachciało mi się spać, ale nie mogłam się powstrzymać i spytałam:
-Jak się tu znalazłaś?
<Angel? sorry, że bez zapowiedzi>

28.11.2018

Od Gwiazdy do Shidena ,,Nowy koń"

Przechadzałam się przez stado, gdy nagle zauważyłam nowego konia, był to ogier. Podeszłam do niego.
-Hej.- powiedziałam łagodnym głosem.
-Cześć.- odpowiedział ogier.
-Jestem Gwiazda a ty?- spytałam się ogiera.
-Ja jestem Shiden- odpowiedział na pytanie.
-Może się przejdziemy?- spytałam się.
-No okey. - oznajmił ogier
Zmierzaliśmy w stronę jeziora Uws. Droga mijała nam przyjemnie. Gdy doszliśmy, stwierdziłam, że wejdę do wody, niestety, była ona zimna. Napiliśmy się i poszliśmy w stronę łąki. Jak na razie to było moje ulubione miejsce.
-Mam pomysł- powiedziałam z lekkim uśmieszkiem.
Ogier popatrzył się na mnie chwilę ze zdziwieniem i po chwili spytał się:
-Jaki?
-Lubisz się ścigać?- spytałam się, z nadzieją, że powie ,,TAK!".
-No czemu by nie?- odpowiedział i popatrzył się na mnie
- To kto pierwszy przy lesie! - krzyknęłam.
Pobiegliśmy cwałem w stronę lasu. Shiden zaczął mnie wyprzedzać, lecz to ja wygrałam wyścig, no, może o jeden centymetr. Bo gdyby nie, to ogier by wygrał. Wracaliśmy już do stada. Mijaliśmy las. Szlam sobie, gdy nagle złapałam się w pułapkę. Moja noga coraz bardziej krwawiła, a wnyki jeszcze bardziej i boleśnie zagłębiały się w nodze. Poprosiłam Shidena, aby poszedł po pomoc, bo i tak sama nie dam rady się uwolnić. Wokół mnie pojawiło się dość dużo zwierząt, które pewnie poczuły zapach krwi. Ogier szybko pobiegł po pomoc.
<Shiden?>

10.11.2018

Od Gwiazdy do Vayoli ,,Kolejna znajomość"

- Nie miałam szczęśliwego dzieciństwa. Rodzice się mną nie interesowali, dla nich byłam nikim- Powiedziałam ze smutkiem do klaczy.
- Przykro mi. - odpowiedziała Vayola
- No cóż, trzeba żyć dalej. No, a znalazłam się tu dlatego, że uciekłam od rodziców, miałam ich dosyć. Jeśli chodzi o tamte dwa pytania, to bardzo mi się podoba w waszym klanie i moja ranga to nauczyciel walki. - powiedziałam spokojnym głosem.
- Hmmm.... Może się przejdziemy? - spytała mnie klacz.
- Tak. Możemy się przejść.
Obydwie skierowałyśmy się w stronę lasu. Spacer minął nam ciekawie, przez całą drogę rozmawiałyśmy razem. Wróciłyśmy do klanu. Vayola stała obok mnie i razem skubałyśmy trawę.
~Następnego dnia~
Spałam sobie smacznie, gdy nagle usłyszałam stukot kopyt. Zobaczyłam Vayolę. Klacz podeszła i spytała się, czy się wyspałam, ja odpowiedziałam, że tak. Nagle srokata klacz spytała się mnie, czy ktoś mi wpadł w oko.
- Wiesz....ja nie..... Nikt mi nie wpadł w oko. - odpowiedziałam jąkając się.
- Na pewno?
- Na pewno. A czemu pytasz? - spytałam się.
- A... Tak po prostu.
Wstałam na cztery nogi i zaczęłam skubać trawę. Trochę dziwne było pytanie Vayoli. Nudziło mi się, więc postanowiłam pobrykać i pogalopować wokół klanu. Klacz wpatrywała się we mnie dziwnym wzrokiem, po czym wróciła do skubania trawy. Stanęłam obok niej. Klacz spytała się mnie, czy miałam rodzeństwo. Ja odpowiedziałam jej, że nie, i w sumie dobrze mi z tym. Położyłam się na trawie i spojrzałam na klacz. Po czym zadałam jej pytanie:
- Masz tu wielu przyjaciół czy nie? Trochę głupie pytanie. - powiedziałam w jej stronę.
<Vayola?>

5.11.2018

Od Gwiazdy do Khairtai ,,Niemiła znajoma"

-Wybacz, ale muszę już iść- powiedziałam w jej stronę złowrogo.
- No ok. To w takim razie idę z tobą, bo co tu mam sama robić? - powiedziała.
- Niech ci będzie- odpowiedziałam ze smutkiem.
Od samego początku Khairtai zaczęła być nie miła, trochę bałam się jej zapytać czemu taka jest. No i w końcu się odważyłam i spytałam się jej:
-Czemu jesteś trochę niemiła?- spytałam się ściszonym głosem.
-Nie twój interes. - odpowiedziała z krzykiem
No tak, i czego to ja się spodziewałam? W końcu dotarłyśmy do klanu. Poszłam i wmieszałam się w tłum, klacz ustała trochę dalej ode mnie, a ja zaczęłam skubać trawę, moją uwagę przykuł nowy koń, jednak jakoś nie za bardzo chciałam tam podejść. Nagle Khairtai podeszła do mnie i przeprosiła za to, że była chamska, a ja jej wybaczyłam. Razem skubałyśmy trawę, poszłyśmy się napić. Było już ciemno, więc znalazłam sobie miejsce do spania, i spytałam się jej:
-Znasz tego nowego konia? Bo ja niezbyt go kojarzę.
<Khairtai? Sorry że trochę krótkie>

30.10.2018

Od Gwiazdy do Olimpii ,,Brak rozmówcy"

Wszystkie konie miały z kim gadać, tylko ja jak zwykle stałam smutna jak ten kołek. Nagle podeszła do mnie jakaś srokata klacz, spytała się:
- Jak masz na imię? - spytała się tajemnicza klacz.
- Gwiazda. A ty? - odpowiedziałam na pytanie.
- Olimpia. Może przejdziemy się na łąkę?
- Ok.
Ruszyłyśmy w stronę łąki. Pogalopowałyśmy jeszcze trochę, i jak to Gwiazda, oczywiście musiałam brykać.
Wszystko było ok. Do czasu kiedy bułana klacz nie usłyszała czegoś w trawie. Postąpiłam parę kroków, aby zobaczyć co to. Jadnak Olimpia ostrzegała mnie, żebym tam nie szła. I teraz wiem, że miała rację. Z wysokiej trawy opodal wyskoczył wilk. Olimpia biegła szybciej, więc postać dopadła mnie. W samą porę klacz odgoniła drapieżnika. Niestety byłam ranna. Olimpia odprowadziła mnie do stada. Położyłam się w trawie. Nie miałam sił.
~Następnego dnia~
Czułam się już trochę lepiej, lecz w tym dniu nic ciekawego się nie wydarzyło. Skubałam trawę, gdy nagle Olimpia spytała się, jak się czuję. Odpowiedziałam, że dobrze.
<Olimpia?>

28.10.2018

Nowy nauczyciel I stopnia - Gwiazda!



Źródło: Zdjęcie główne
Motto: ,,Mknij do góry - dobro zawsze zwycięża" (wymyślony przeze mnie)
Imię: Gwiazda
Tytuł: Brak
Wiek: 5 lat
Płeć: Klacz
Ranga/i: Nauczyciel I stopnia.
Głos: -




Rodzina: Zna jedynie swoich rodziców.
Osobowość: Jest nieufna wobec obcych, lecz mimo tego da się z nią jakoś pogadać. Jest pomocna, jeśli też będziesz dla niej miły. Pełna energii klacz, uwielbia brykać. Nie jest nieśmiała, a przeciwnie. Bardzo łatwo ją zranić. Czasem pokaże swój charakterek. Nie miała szczęśliwego dzieciństwa. Nigdy jeszcze nie miała kontaktu z człowiekiem. Chętnie zaprzyjaźni się z kimś, nieważne czy klacz czy ogier. Nie zdziwcie się, jeśli do niej podejdziecie, a ona będzie odczuwać nieufność lub strach, więc najpierw należy z nią porozmawiać, a znajdziecie wspólny temat.
Orientacja: Ogiery, więc heteroseksualizm.
Partner/Partnerka: Szuka.
Potomkowie: Brak.
Aparycja:
  • Rasa: Walijski kuc górski sekcji B
  • Wygląd: Bułana, drobna klacz. Na zdjęciu widać czerwono-różowy kantar, i jak każdy bułany koń ma czarne nogi, chrapy, ogon i grzywę. Co tu dużo mówić.
  • Znaki charakterystyczne: Nie ma znaków charakterystycznych.
  • Wzrost: 134 cm w kłębie
  • Waga: Ok. 250 kg
Sprawność: 48 p.
Umiejętności: -
Historia: Rodzice o nią nie dbali. Nie obchodziła ich ona. Klaczka od źrebaka musiała radzić sobie sama, to może dlatego czasem bywa niemiła. Pewnego dnia uciekła ona od rodziców. Błąkała się przez 2 lata, aż w końcu natrafiła na to stado.
Inne: -
Kontakt: Kalahari20
Szablon
Margaryna
-
Maślana Grafika