Polecane posty ---> Zmiany w składzie SZAPULUTU
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krystal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krystal. Pokaż wszystkie posty

6.09.2017

Żegnamy Krystal i Wizję!

Krystal postanowiła odejść z powodu braku czasu (może wróci do nas później:3), Wizja również miała ten sam problem. Mamy nadzieję, że kiedyś zdecydują się wrócić w nasze progi!

Friesian
Wizja|8 lat|Klacz|Zwiadowca|Brak|Syßir

Krystal|8 lat|Klacz|Nauczycielka survivalu|Brak|00koniara00

9.08.2017

Od Krystal do Donatella (F) - ,,Odprowadzka i niespodziewany koniec"

Calipso odwróciła się zostawiając mnie z karym ogierem. Ruszyłam przed siebie, co zaraz również uczynił Donatello. Opuściłam łeb żeby natrętnie nie przyglądać się nowemu członkowi, jednak moja ciekawość brała górę. Starałam się z nią walczyć jednak przegrywałam. Wzrok skierowałam najpierw na miejsce, które najbardziej się wyróżniało mianowicie, kończyny. Od kopyt po nadpęcie była jedyna biel. Następnie powędrowałam ku grzbietowi, pilnie przyglądając się budowie. Potem wzrokiem przeczesałam ogon i krótko ścięta grzywę. Dopiero potem zobaczyłam, że zostałam przyłapana. Szybko odwróciłam wzrok. Wtedy cisza zaczęła mi przeszkadzać. Zaczęłam zastanawiać się jak zacząć rozmowę.
- Ile masz lat?
- Osiem.
Tyle było z naszej rozmowy. Chyba na razie nic więcej nie powie. Chodziliśmy tak długo, aż do wieczora. Donatello widział wszystkich ze stada i znał większość miejsc, głównie z moich opisów. Właśnie przechodziliśmy przez drzewa. Zatrzymałam się wystraszona. Paręnaście kopyt dalej stała czwórka ludzi. Patrzyli się na nas. Jeden nawet czymś w nas celował. Nie wiedziałam co zrobić. Odwróciłam łeb patrząc na Donatella.
<Przepraszam, że tak długo, ale wena uciekła :/>

25.06.2017

Od Krystal do Calipso (F) - ,,Z Reliktą i Kallenem"

Przywódczyni odwróciła się i powoli odeszła, a ja zostałam z Reliktą. Ruszyłyśmy przed siebie, szłyśmy w ciszy, a głowy miałyśmy spuszczone. Chciałam zacząć rozmowę, ale jakoś tak nic nie chciało mi przejść przez gardło. Podniosłam głowę i zobaczyłam siwego konia.
- To jest Kallen, ma dwa lata. - Powiedziała klacz, podnosząc głowę. Ogier przestał jeść trawę i spojrzał na nas, zaczął mi się ciekawsko przyglądać. Uśmiechnął się i podszedł do nas.
- Hej, ja jestem Kallen. - Tak, to już wiedziałam. Przeglądałam się mu bacznie. Żaden szczegół w budowie czy maści mi nie umknął. Zwracałam uwagę na wszystko. Wtedy przypomniało mi się, że ja też powinnam się przedstawić. Wtedy przypomniało mi się, że również powinnam się przedstawić.
- Ja jestem Krystal, dołączyłam wczoraj więc jeszcze nie znam wszystkich i niewiele wiem. Relikta oprowadza mnie teraz. - Po tym zdaniu ogier jakby widział mnie pierwszy raz. Zaczął jeszcze bardziej wpatrywać się we mnie.
- Moge się do was przyłączyć? - Zapytał ogier ochoczo. Skoro chciał się do nas przyłączyć, czemu nie. Teraz to była decyzja Relikty. Delikatnie schyliłam głowę i spojrzałam na nią. Ona kiwnęła głowa na znak znak zgody.
- Jasne. - Odparłam wesoło. Wtedy nasza trójka ruszyła dalej. Po drodze klacz i ogier opowiadali mi historie kalanu. Mówili tez coś o klanie mroźnej duszy. Opowiadali o terenach, trochę o członkach. Było bardzo wesoło. Czułam się dobrze w ich towarzystwie. Potem Relikta musiała nas zostawić, miała jakieś zadanie do wykonania. Zostałam sama z Kallenem, zaprowadził mnie jeszcze w parę miejsc. Po drodze zapoznawałam się z innymi członkami, których spotykaliśmy po drodze. Najbardziej polubiłam Michelle bardzo miło nam się rozmawiało. Chodziliśmy tak do wieczora, potem ogier poszedł się najeść, a ja zostałam sama. Poszłam na miejsce gdzie będę spała. Gdy już zamykałam oczy i prawie spałam usłyszałam czyjś głos.
- I jak było?
<Calipso? Średnio mam wenę, więc błagam rozwiń to jakoś.>

18.06.2017

Od Krystal do Calipso (F) - ,,Poranek"

Obudziłam się rano, pierwszy poranek w stadzie i pierwszy kiedy przy mnie nie ma mojej mamy. Podniosłam powieki i słońce zaczęło mnie razić. Opuściłam głowę, aby tego uniknąć. Widziałam trawę po której źdźbłach chodziły małe robaczki, chwile im się przyglądałam. Poczułam głód, zaczęło burczeć mi w brzuchu. Postanowiłam wybrać się gdzieś nad wodę, to od razu się napiję. Wstałam i rozglądałam się, zaraz wiedziałam gdzie powinnam iść. Ruszyłam w odpowiednią stronę. Wiał wiatr, którego na początku nie czułam. Sprawiał on, że odczuwalna temperatura była niższa. Czułam miły chłód przewijający się przez moją sierść. Przez to uczucie zaczęłam biec, poczułam się wolna. Bardzo lubiłam tak się czuć. Zanim się spostrzegłam, byłam nad rzeki. Podeszłam do tafli wody i spróbowałam jeden łyk. Była zdatna do picia wiec mogłam spokojnie pić dalej. Gdy już skończyłam, weszłam dalej, żeby się wykąpać. Woda była chłodniejsza niż powietrze, dlatego była bardzo orzeźwiająca. Kiedy cała ziemia zeszła z mojej sierści wyszłam z wody. Stojąc już poza rzeką, wzrokiem szukałam najlepszej trawy. Kiedy ja już znalazłam podeszłam do kępki zielonej roślinności i zaczęłam jeść. Nie zdążyłam się najeść, kiedy za mną usłyszałam stukot kopyt o grunt. Szybko odwróciłam głowę i zobaczyłam dereszowatą klacz. Po chwili zrozumiałam, że to Calipso. Podeszła do mnie i zaczęła jeść trawę. Po chwili ciszy już dłużej wytrzymać nie mogłam i powiedziałam:
- Hej, masz dzisiaj trochę wolnego czasu? - Powiedziałam tylko żeby zacząć jakiś temat. Nawet nie wiedziałam co mam jej powiedzieć, jeśli nic ni będzie robić. Klacz podniosła głowę i popatrzyła się na mnie.
- Nie mam planów na dzisiaj. - Schyliła głowę i już miała ugryźć trawę, kiedy znowu ją podniosła. - Czemu pytasz? - Własnie nie wiedziałam czemu pytam, ale zaraz już wiedziałam.
- Jestem pierwszy dzień w klanie, chciałabym żebyś powiedziała mi coś o członkach i oprowadziła po terenach. Po prostu poopowiadała o wszystkim o czym mogę nie wiedzieć.
<Calipso? Pierwsze opowiadanie, kolejne będą lepsze.>

18.06.2017

Nowa nauczycielka survivalu - Krystal!

1
Źródło: Zdjęcie główne 1
Motto: ,,Żyj tak, jakby ten dzień miał być Twoim ostatnim dniem."
Imię: Krystal, wzięło się od miejsca porodu.
Wiek: 8 lat
Płeć: Klacz
Przynależność: Klan Ognistej Grzywy
Ranga/i: Nauczycielka survivalu , czemu akurat to zajęcie? Nauczyła się tego kiedy jej mama była w ciąży więc postanowiła, że będzie uczyła młode żeby nigdy same nie musiały się uczyć.
Głos: Burak Yeter
Rodzina: 
Ojciec miał na imię Tempestas, a wzięło się to od jego prędkości i od tego, że pierwsze słowo powiedział po łacińsku. Potem uczył się tego języka, a gdy na świat przyszła Krystal zaczął ją uczyć. Niestety zmarł w walce z watahą wilków. Nigdy mu tego nie zapomni. Nie zdążył się dowiedzieć, że będzie miał drugą córkę.
Mama nosi imię Ashley. Sama wędruje po tym świecie, w poszukiwaniu swojego miejsca. Zaczęła podróż umarła jej druga córka. Teraz często spotyka się z Krystal.
Daisy, czyli jej zmarła siostra. Żyła krótko, niecały dzień. Krystal widziała, kiedy umierała. Do dziś pamięta ta chwile i nie może wymazać jej z pamięci.
Osobowość: Crystal jest gadatliwa klaczą. Bardzo łatwo się jej zaprzyjaźnia z innymi, a innym miło spędza się z nią czas. Niestety jest bardzo ufna, za bardzo. Mimo tego jak szybko się zaprzyjaźnia jest samowystarczalna. Potrafi o siebie zadbać, a bardzo nie lubi jak jej ktoś podsuwa wszystko pod nos, woli sama wykonać swoje zadania. Nielubi jeśli ktoś wtrąca się w jej sprawy, aż za bardzo. Rozumie jeśli ktoś chce pomóc, ale bez przesady, a tak to bardzo trudno wytracić ją z równowagi. Jeśli już straci panowanie nad sobą może być wredna. Żeby się uspokoić idzie sobie w ciemne miejsce gdzie będzie sama.Potem znów powraca jako miła klacz. Nigdy nie wiedziała co to miłość, nigdy się nie zakochała, chociaż bardzo tego chce. Umie marzyć, ma bardzo wybujałą fantazję. Czasem podejrzewa się o brak piątej klepki. Potrafi postawić na swoim i uprzeć się jak osioł i nie odpuści. Umie bardzo szybko się uczyć, więc jeśli się czegoś dowie zapamięta to i wykorzysta.
Partner: Brak
Potomkowie: Brak, ale tak strasznie marzy o potomstwie.
Aparycja:

  • Rasa: Jest mieszanką. Jakich ras? Nikt nie wie do końca, nawet ona sama. Można podejrzewać, że ma coś wspólnego z końmi arabskimi i kucami szetlandzkimi.
  • Wygląd: Szczupła głowa z czarnymi chrapami. Jest bardzo szczupła, ale i umięśniona. Klata piersiowa nie jest duża, ma idealny kształt pasujący do reszty ciała. Nogi ma chude jednak widać, że silne i wytrzymałe. Wszystko to sprawia, że rusza się płynnie i z gracją. Jest maści jasno siwej. Biała grzywa jest dość gęsta, ale krótka. Ogon jest również biały, od grzywy jest gęstszy i dłuższy. 
  • Znaki charakterystyczne: Jedno pasemko grzywy i ogona jest czarne.
  • Wzrost: 127 cm WK
  • Waga: 360 kg

Umiejętności: Bardzo dobrze umie zdobywać pokarm, wie gdzie powinna szukać wody. Nigdy tez nie umie zabłądzić. Zawsze wie jak znaleźć wyjście. Może wiązać się to z bardzo dobra pamięcią. Umie zapamiętać wszystko co się jej powie. Bardzo szybko się uczy i ciągle czegoś nowego. Jest bardzo szybka, nawet na długie dystanse.
Historia: Urodziła się w głębokiej i ciemnej jaskini, żeby była bezpieczniejsza. Gdy umiała w miarę dobrze chodzić rodzice wyszli najeść się i pomyśleć nad imieniem. Ona ćwiczyła chodzenie i skakanie w jaskini. Potknęła się o coś wystającego z ziemi. Postanowiła wyciągnąć to i zaczęła odkopywać kopytami. Był to piękny, choć nieduży kryształ. Bardzo jej się spodobał i zaczęła się nim bawić. Gdy rodzice wrócili i zobaczyli kryształ postanowili nazwać ją Krystal, postanowili również zrobić z tego kryształu pamiątkę rodzinną. Taka historia imienia klaczy. Dalej była wychowywana w spokoju. Miała wszystko czego potrzebowała i umiała wszystko co musiała. Nie była rozpieszczana ani nic jej nie brakowało, do czasu kiedy szła z Ashley i Tempestas w poszukiwaniu wody. Wydawało im się, że idą sami. Jednak od dłuższego czasu obserwowała ich duża wataha wilków. Usłyszeli wycie i wtedy drapieżniki zaczęły atakować. Uwzięły się na Krystal, ponieważ najłatwiej byłą z nią walczyć i miała najmniej szans na wygraną. Widząc to jej ojciec zaczął ją bronić. Chwilę walka była wyrównana, ale chciał skupić wszystkie wilki na sobie . Kiedy mu się to udało kazał Krystal i Ashley uciekać. Widziała jak walczył z wrogami, na jej oczach wilki zabijały Tempestasa. Od tego momentu brakowało jej ojca. Została jej tylko mama. Po tygodniu jej mama dowiedziała się, że jest w ciąży. Znowu był powód do radości. Ashley musiała też od tego momentu robić więcej. Wtedy nauczyła się najwięcej. Zdobywała pożywieni i wodę dla swojej mamy. Przyszedł czas porodu. Ashley urodziła śliczną bułaną klacz. Pozwoliła wybrać imię Ashley, a ta wybrała Daisy. Więc tak została nazwana jej siostra. Następnego dnia Ashley i Krystal dwoiły się i troiły żeby tylko coś zrobić, żeby tylko młoda klacz lepiej się poczuła. Niestety nie udało się młoda klacz umarła. To już druga śmierć bliskiej osoby, która widziała. Znów nastał smutek. Obydwie postanowiły wędrować po świecie i nawzajem się bronić. Po drodze spotkały Stado Ognistej Grzywy. Krystal postanowiła, że to będzie idealne miejsce dla nich. Jednak Ashley nie chciała dołączyć. Teraz jest tutaj a z mama spotyka się kiedy tylko może.
Kontakt: 00koniara00 [HW] Vamp [doggi]
Szablon
Margaryna
-
Maślana Grafika