Polecane posty ---> Zmiany w składzie SZAPULUTU
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Członkowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Członkowie. Pokaż wszystkie posty

3.02.2020

Nowy stróż - Shira!

How Long Do Horses Live and Everything about Horse Age

 - Home Decor, Interior Design & Pets by Primcousa

Źródło: Zdjęcie główne
Motto: „Jeśli chcesz zabijać, zacznij od siebie"
Imię: Dwunożni nazwali ją Last Breath, jednak jej rodzice chcieli zamazać wszelkie pozostałości po nich, więc nadali jej imię Shira. Żadnych skrótów nie ma, bo kto by skracał i tak krótkie imię?
Tytuł: Pochodzi z Rodu Złotych Piór, którego założycielami byli jej rodzice, jednak od kiedy mieszka w Klanie Mroźnej Duszy żadnego tytułu nie nosi.
Wiek: 3 lata
Płeć: Klacz
Ranga/i: Stróż
Głos: Sarsa
Relacje:
Light Night - Ukochana mamusia. Shira nie wyobraża sobie bez niej życia. Momentami może i była nadopiekuńcza, ale Shira właśnie to w niej uwielbiała; troskę jaką jej dawała.
Geronimo - Ojciec, którego bardzo podziwiała. Zawsze była zachwycona jego osięgnieciami sportowomy, jednak on sam nie lubił o tym mówić.
Saracen - Ukochany młodszy braciszek. Shira znała go krótko, jednak nie przeszkodziło jej to by zdążyć go pokochać. Szkoda tylko, że okazał się mysleć tylko o byciu władcą.
Hinke van Ketting - Wałach mający już swoje lata, jednak wciąż chętny do pracy. Dla wszystlich był oschły i nigdy nie lubił towarzystwa, jednak tak bardzo przykuł uwagę Shiry, że wtedy jeszcze mała klaczka chodziła wciąż za wałachem i uważnie go obserwowała. Hinke tego nie lubił, jednak przyzwyczaił się i zaczął opowiadać klaczce o życiu i uczyć wielu rzeczy. Shira jest mu bardzo wdzięczna.
Osobowość: Poznajcie Shire, można byłoby rzec, że jest tak samo dobra co anioł. Nigdy nie stroni od pomocy innym. Wszystkich dookoła zaraża uśmiechem. Uwielbia nowe znajomości. Zawsze mówi przepraszam, dziękuje itp. Klacz patrzy na świat przez różowe okulary, nawet w najgorszej sytuacji dostrzega plusy. Jednak nie zapomnijmy o jej wadach. Czasami bywa lekko wybuchowa, czego większość koni nie lubi. Potrafi też uparcie bronić swojego zdania. Z czasem można też dostrzec u niej, że często pochopnie podejmuje decyzje i ogólnie jej naiwność. Mimo swoich wad nadrabia swoją dobrocią dla innych. Trudno będzie wam znaleźć drugą taką miłą duszyczkę.
Orientacja: Nigdy się tym zbytnio nie interesowała i nigdy nie uznawała, że dana płeć jest atrakcyjniejsza od drugiej i takie same odczucia odczuwała, gdy widziała umięśnionego i przystojnego ogiera lub zgrabną i śliczną klacz. Pewne jednak jest, że nie jest ona aseksualna, więc wychodzi na to, że jest bi.
Aparycja:
  • Rasa: Koń Luzytański
  • Wygląd: Shira może się pochwalić zgrabną sylwetką i śliczną miękka sierścią połyskującą w promieniach słońca o umaszczeniu jeleniowatym w lekko matowym odcieniu. Na jej szlachetnym łbie zawsze widnieje uśmiech, no czasami zdarzy się grymas. Mimo że jest to klacz do jej atutów należy też umięśnienie. Ma nie wyobrażalną siłę w tylnych, ale, jak i przednich długich nogach, które zostały wręcz stworzone do skoków.
  • Znaki charakterystyczne: Jej samą maść można uznać za charakterystyczną, a poza tym to nic nie ma.
  • Wzrost: 169 cm w kłębie
Umiejętności:
- Zna poszczególne figury ujeżdżeniowe
- Świetnie skacze
- Jest szybka
Historia: Prawda jest taka, że ona, jak i jej rodzice urodziła się wśród dwunożnych w rosyjskiej stadninie. Jej właściciele planowali jej świetlaną przyszłość, jednak jej rodzice, którzy szczerze się kochali mieli zupełnie inne zamiary. Od najmłodszych lat musiała ciężko trenować, by stać się tą najlepszą. Spędziła tam pierwsze 0,5 roku swojego życia. Tamte czasy pamięta jak przez mgłę, jednak jeśli ma już jakieś wspomnienia nie są one miłe. Potem uciekła wraz z rodzicami i kilkoma innymi końmi. Tak powstał Ród Złotych Piór. Żyło jej się dobrze. Zyskała nawet brata - Saracena. Niestety, okazał się on myśleć tylko o tym by mieć władzę i zrobiłby wszystko, żeby pozbyć się Shiry, która była pierwsza w kolejce do tronu. Gdy ta miała niecałe 5 lat, a jej brat 3 wraz ze swoim zakładnikiem uprowadził własną siostrę. Rodzicom skłamał, że została napadnięta przez drapieżniki i odnalazł jedynie jej martwe ciało. W tym czasie Shira została sama na mongolskim stepie. Błądziła jakiś czas, a później napotkała stado.
Inne: -
Kontakt: HW: natalia k.

27.01.2020

Od Maliah do Noctema "Wspomnienia"

Mimo tego, że do klanu należałam już jakiś czas, ciągle nie mogłam znaleźć dla siebie miejsca. Powszechnie wiadomo, że każdy normalny koń potrzebuje towarzystwa, ale ja byłam pod tym względem wyjątkowo wymagająca. Przyzwyczajona byłam do osobników, z którymi przebywałam w zasadzie od źrebaka i bardzo mi ich brakowało. Szczególnie dawała mi się we znaki tęsknota za Touchy'm, moim najlepszym przyjacielem z sąsiedniego boksu. Był on dla mnie wsparciem w ciężkich chwilach, radością w smutne dni, kompanem do zabaw od najmłodszych lat i długo by jeszcze wymieniać. A teraz nagle go zabrakło. Nie zdążyłam się z nim nawet pożegnać, co jedynie pogarszało sprawę.
Nie zrozumcie mnie źle. Ja naprawdę starałam się zapoznać z innymi członkami stada, ale mimo tego, że w zasadzie wszyscy byli dla mnie mili, z resztą z wzajemnością, to nie znalazłam na razie nikogo, z kim mogłabym się zaprzyjaźnić, nie mówiąc już o nawiązaniu relacji choć odrobinę podobnej do mojej i Touchy'ego. Miałam szczerą nadzieję, że była to jedynie kwestia mojej niezbyt długiej przynależności do klanu.
Jednak od paru dni, coś zakłócało mój spokój. Jeżeli w ogóle mój ówczesny stan można było określić mianem spokoju. Na początku nie wiedziałam, o co dokładnie chodzi, ale co jakiś czas podczas spaceru czy pilnowania stada, co należało do obowiązków stróża, na widok koni przechodził mnie dreszcz. Domyślałam się, że może chodzić tu o jednego czy dwa osobniki, bo przecież nagle nie dostałam jakiejś fobii społecznej.
Wszystko wyjaśniło się, gdy pewnego dnia wybrałam się na samotną przechadzkę. Oddaliłam się trochę od stada, ale nie na tyle daleko, aby uniknąć innych w zasięgu wzroku. I wtedy właśnie ponownie przebiegł mnie, ten sam, niepokojący dreszcz. Tym razem w moim polu widzenia znajdował się tylko jeden koń, wysoki, dość dobrze zbudowany gniadosz z białymi odmianami na głowie i nogach. Od razu wiedziałam, czemu tak reagowałam na jego widok. Był on bardzo podobny do Hannibala. Wcześniej nie przykuwałam do niego większej uwagi, ale tym razem było to nieuniknione. Momentalnie zrezygnowałam z przechadzki i zaszyłam się bezpiecznie wśród innych koni. Usilnie próbowałam pozbyć się nawracających wspomnień tamtego dramatycznego dnia. Cały czas miałam jednak przed oczami ogiera, który walczy z drapieżnikami, aby ratować mi życie, krew widoczną nawet z oddali i to, jak pada pokonany. I to wszystko przeze mnie. Ledwo powstrzymałam drżenie i z całej siły próbowałam odpędzić od siebie ponure wspomnienia, jednak te nie dawały za wygraną. W mojej głowie cały czas pałętała się myśl, że gdyby nie poświęcenie Hanni'ego to ja bym zginęła. On dobrze o tym wiedział. Mimo tego, że wcześniej byłam dla niego oschła, nie wahał się oddać za mnie życie.
W końcu udało mi się odegnać wspomnienia, jednak gniady ogier cały czas przyciągał mój wzrok. Nie do końca celowo wbijałam w niego spojrzenie. Niby zdawałam sobie z tego sprawę, ale nie próbowałam z tym walczyć, licząc, że przyniesie mi to ulgę.
Takie gapienie się nie mogło trwać wiecznie. Gniadosz w końcu musiał zwrócić na mnie uwagę. Najpierw spróbował zbyć mnie niezadowolonym machnięciem ogonem, ale ja nie dawałam za wygraną. Sama nie wiem czemu. W końcu chyba nie wytrzymał i do mnie podszedł. Widać było, że nie jest mu dobrze z tym, że cały czas wbijam w niego wzrok, ale mimo tego zwrócił się do mnie możliwie jak najuprzejmiej.
- Dzień dobry. Potrzebujesz czegoś? - spytał możliwie jak najuprzejmiej, jednak widziałam, że nie do końca pasuje mu moje towarzystwo. W sumie mu się nie dziwię.
- Niczego - mruknęłąm podirytowana. Może przestraszył mnie fakt, że muszę się konfrontować z kimś, kto przywołuje we mnie tak okropne wspomnienia, a może chodziło o coś innego, jednak chyba lepiej się w to nie zagłębiać.
Ogier równie uprzejmie poprosił mnie, abym przestała się tak na niego patrzeć, ale to jeszcze bardziej mnie zezłościło. Jak już wspominałam, nie mam pojęcia czemu. Ciężko było tego nie zauważyć, ale i tak zdziwiła mnie reakcja gniadosza. Ja, w takiej sytuacji, zaczęłabym się kłócić czy coś w podobie, a on, widocznie chcąc załagodzić sprawę, zmienił temat i spytał mnie o imię. No i rozmowa ta przyniosła mi przynajmniej tyle korzyści, że dowiedziałam się, jak się nazywa.
- Miło mi cię poznać, Maliah - powiedział Noctem, bo takie imię nosił mój rozmówca, z lekkim uśmiechem.
- Przepraszam, że byłam taka... No... Niemiła - mruknęłam. Zawsze ciężko było mi przepraszać, ale uznałam, że w tej sytuacji tak będzie najlepiej. Nie ma po co robić sobie tutaj wrogów. - Ostatnio po prostu dużo się działo i jest mi dość ciężko, więc jestem trochę... Zagubiona? Chyba można tak to nazwać.
- Nic się nie stało, ale miło by było jakbyś następnym razem tak na mnie nie patrzyła. Mogę przynajmniej wiedzieć, czemu tak się we mnie wpatrujesz? - spytał ogier.
- Po prostu mi kogoś przypominasz - powiedziałam. - Kogoś, kto bardzo wiele dla mnie zrobił - dodałam już trochę ciszej i mniej pewnie. Bałam się znowu przywoływać tamte obrazy.
- Powiedzmy, że rozumiem. W każdym razie więcej wiedzieć nie muszę - powiedział, najwyraźniej widząc, że ciężko mi o tym mówić.
- I tak chyba wszyscy już wiedzą - westchnęłam. - Otóż urodziłam się u ludzi, w stajni. Dużo jeździłam na zawody, gdzie kazali mi skakać przez różne rzeczy. Ostatnio znowu zapakowali mnie i kilka innych koni do przyczepy. No i był też on, Hannibal. Nigdy go nie lubiłam, wydawał się taki egoistyczny, no i całą drogę byłam dla niego strasznie oschła. W końcu się zatrzymaliśmy, ale zamiast do stajni, tak jak to bywa zwykle, wprowadzili nas do jakichś pudełek. Nie wiem co się działo później, ale w pewnym momencie poczułam uderzenie od spodu. Przeraziłam się i próbowałam uciec. No i udało mi się. W zasadzie nie tylko mi, ale też Hannibalowi - tutaj zatrzymałam się na chwilę i odetchnęłam, wiedząc, że zbliża się najgorsze. - Udało nam się uciec na zewnątrz. Krajobraz w ogóle nie przypominał tego, który znałam, ale wierzyłam, że damy radę. Biegliśmy przed siebie, gdy nagle zauważyły nas drapieżniki. Zaczęły nas gonić i Hannibal... - głos zaczął mi się łamać. - On został. Wiedział, że jest szybszy i silniejszy ode mnie i że gdy nie zrezygnuje z ucieczki, to ja zginę. Walczył z nimi, a ja widziałam, jak umiera. Za mnie. Ten sam egoistyczny ogier, dla którego liczyło się tylko własne dobro. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało - westchnęłam. - Cały czas nie wiem czemu to zrobił. Przecież nigdy nawet nie spojrzałam się na niego bez wrogości - przerwałam. Myślałam, że znowu nie dam rady, jak wtedy, gdy mówiłam to przed wszystkimi, ale teraz było inaczej. Może i nie byłam szczęśliwa, ale wygadanie się komuś dobrze mi zrobiło. - Dziękuję, że mnie posłuchałeś - powiedziałam z wdzięcznością.
<Noctem?>

24.01.2020

Nowy szeregowiec - Noctem Animam!


Źródło: Zdjęcie główne
Motto: „Gwiazdy nie mogłyby jaśnieć bez ciemności"
Imię: Jego pełne miano to Noctem Animam. W skrócie Noctem, Noctis, a tym, których może uznać za przyjaciół pozwala mówić na siebie Ocet.
Tytuł: -
Wiek: Przeżył już 5 wiosen.
Płeć: Bez wątpienia jest to ogier.
Ranga/i: Starszy szeregowy
Głos: Kuba Jurzyk






Relacje:
• Kora - Przybrana matka. Opiekowała się Noctisem tylko dlatego, że taki był jej obowiązek. Traktowała przybranego syna jak powietrze, a on sam się nią nie interesował.
• Lupus - W przeciwieństwie do prawdziwej matki Noctis poznał swojego biologicznego ojca. Był on przywódcą stada w którym wychował się Noctem. Obydwoje nie wiedzieli o swoim pokrewieństwu. To chyba najbardziej znienawidzony koń przez Noctisa.
Osobowość: Można go nazwać szlachetnym wojownikiem. Lekko uparty, broniący swojego zdania ogier z manierami. Szanuje innych o ile inni szanują jego. Nie lubi wybuchowych, gadatliwych, lekkomyślnych i chamskich osobników. Nie przerywa w połowie zdania, to raczej typ słuchacza niż mówcy co nie nie oznacza, że nie potrafi się wysłowić. Jak postawi przed sobą jakiś cel to go zrealizuje, nawet jeśli miałoby kosztować go to życie. Nie lubi pochopnie podejmować decyzji, ale nie boi się ryzyka. Zawsze najpierw myśli, a później czyni. Trzeba zasłużyć, żeby zdobyć jego zaufanie. Na pierwszy rzut oka może się wydawać oschły i lekko chamski, ale tak nie jest. Zawsze pamięta o tak zwanych magicznych słowach, szczególnie jeśli ma do czynienia ze starszymi, bardziej doświadczonymi i końmi z wyższa rangą w stadzie. Czasami bywa ironiczny. Pomimo jego powagi potrafi się śmiać i lubi dokazywać swoim przyjaciołom. Gdy tylko jest taka potrzeba poświęci życie za swoje stado. Nie zważa na ból. Przyzwyczaił się do tego, że musi sam się o siebie troszczyć, ale gdy ktoś potrzebuje pomocy zawsze chętnie pomoże.
Orientacja: Hetero, nie toleruje żadnej innej.
Aparycja:
  • Rasa: Mieszaniec
  • Wygląd: Spotkałeś jakiegoś wysokiego gniadego ogiera z gwiazdką na czole, szeroką, ale krótką strzałką i uroczą chrapką? W dodatku koń ten jest mocno umięśniony i nawet w stępie porusza się szybko na swoich nogach z czterema skarpetkami? Jeśli tak to spotkałeś właśnie Noctisa.
  • Umaszczenie: Gniade
  • Znaki charakterystyczne: Gwiazdka, dość nietypowa strzałka, chrapka i cztery skarpetki oraz wiele małych blizn.
  • Wzrost: 170 cm WK
Umiejętności: Noctis świetnie posługuje się bronią i potrafi leczyć rany, zna właściwości różnych ziół.
Historia: Matka Noctisa, gdy napotkała na swojej drodze tak zwane Stado Upadłych od razu została zgwałcona przez przywódce. Jedenaście miesięcy po tym zdarzeniu urodziła Noctema, jednak podrzuciła go Stadu Upadłych i już miał zostać zabity, gdy Lupus zdecydował zostawić źrebaka przy życiu i wyszkolić go na wojownika, który mógłby bronić stada. No i się zaczęła się droga przez mękę. Ogierek dostał niańkę, która pozwalała mu zjeść, dopiero gdy źrebak tracił przytomność z odwodnienia, a mimo niedożywiania codziennie ciężko trenował, żeby zostać wojownikiem. Nienawidził wszystkich ze stada. Gdy tylko przestał ssać mleko musiał sam się o siebie troszczyć. Tam liczyło się tylko przetrwanie. W końcu gdy miał 4 lata znalazł doskonała okazje by uciec. Był pożar, a wszyscy uciekali w swoją stronę. W zgiełku znalazł ścieszkę jeszcze nieprzejętą przez ogień i uciekł. Rok błąkał się aż w końcu znalazł nowy dom.
Inne:
• Uwielbia zimno
• Trudno jest mu chodzić wolno i zazwyczaj kłusuje
Kontakt: -Nutellka- (HW)

29.12.2019

Nowy stróż - Maliah!


Źródło: Zdjęcie główne
Motto: "Im większa przeszkoda, tym większa chwała z jej pokonania."
Imię: Maliah (Ancient Melody)
Tytuł: Brak
Wiek: 6 lat
Płeć: Klacz
Ranga/i: Stróż
Głos: -
Relacje:
Touch of Grace - wałach, przyjaciel z pastwiska i sąsiedniego boksu, starszy od niej o kilka lat
Hollow Dream - matka, nie przebywała z nią za długo, ponieważ zostały rozdzielone przez ludzi
Superhero - ojciec, nigdy go nie widziała
Osobowość: Jest to spokojna klacz o wygórowanej samoocenie. Uważa, że to ona jest pępkiem świata i że wszystko kręci się wokół niej. Mimo tego że często skupia się tylko na sobie, jest otwarta na nowe znajomości. Stara się znaleźć ze wszystkimi wspólny język i jest bardzo empatyczna. Jest trochę zadufana w sobie i zna swoją wartość. Nie da nikomu sobą pomiatać. Jeśli ktoś ją uraża bądź narusza jej strefę osobistą woli pokojowo rozwiązać problem, lecz w razie czego nie boi się użyć metod siłowych. Mimo wszystkich swoich wad jest ona dobrą przyjaciółką. Za bliskimi sobie osobami byłaby w stanie skoczyć w ogień.
Orientacja: Heteroseksualna
Aparycja:

  • Rasa: Koń Holsztyński
  • Wygląd: Jest to kasztanowata klacz o dość masysnej budowie ma ona długą, lśniącą grzywę w kolorze sierści. Jest dość umięśniona, dzięki treningom dwunożnych. Porusza się z gracją, jest zawsze dumna i wyprostowana.
  • Znaki charakterystyczne: Biała skarpetka na prawej tylnej nodze i koronka na lewej przedniej.
  • Wzrost: 162 cm WK

Umiejętności: Oprócz jakże przydatnych w życiu, wyuczonych przez ludzi figur ujeżdżeniowych to raczej nic zasługującego na uwagę.
Historia: Urodziła się w angielskiej stajni, u bogatego hodowcy, jako córka czempionów. Zapowiadała się jej świetlana przyszłość na arenach całego świata, więc już od małego była ostro trenowana. Zajeżdżona została już w młodym wieku, metodami opierającymi się na bólu i strachu. Jej późniejszy trening nie był wcale lżejszy. W wyniku takiego szkolenia stała się posłusznym, doskonale ułożonym koniem. Już od początku odnosiła sukcesy w zawodach skoków przez przeszkody, więc już w wieku 6 lat została wysłana na zawody do Chin. Jednak jej podróż samolotem nie przebiegła tak jak powinna. Przez awarię pojazd był zmuszony do lądowania na mongolskim stepie. W wyniku dość mocnego zderzenia z wyboistym podłożem, luk gdzie trzymano konie uległ uszkodzeniu. Uciekła ona i jeszcze jeden ogier. Niestety zanim zostały złapane przez ludzi dopadły go drapieżniki i tylko Maliah zdołała uciec. Dwunożni, którzy wyruszyli na poszukiwanie zwierząt natrafili jedynie na szczątki. Nie zwrócili jednak uwagi na to, że należą one do jednego konia. Klacz błąkała się więc po stepie aż nie natrafiła na stado.
Kontakt: julka20502 (howrse)

5.11.2019

Nowy szeregowiec - Macca!

Spirit Stallion Appaloosa  Pegaso 1,2,                           Źródło: Zdjęcia
Motto: „Gdy byłem młody, moja mama zawsze mówiła mi, że szczęście jest kluczem do prawdziwego życia. Gdy poszedłem w świat, spytano mnie, kim chcę być, gdy dorosnę: odpowiedziałem, że chcę być szczęśliwy. Powiedzieli mi, że nie zrozumiałem pytania, ja im powiedziałem, że nie rozumieją życia.”
Imię: Macca
Tytuł: Brak
Płeć: Ogier
Ranga/i: Szeregowy
Głos: Paul McCartney

Relacje: Matka, o wdzięcznym imieniu Julia, zmarła gdy ... miał zaledwie 8 miesięcy, zaś ojciec Finlando żyje do dziś na dalekich, wschodnich ziemiach.
Osobowość: Zacznijmy od tego, iż Macca od zawsze był... inny. Wszyscy spodziewali się, iż pójdzie w ślady swojego ojca: nieustraszony, dumny monarcha nielękający się żadnej z wojen oraz sprawiedliwy przywódca. Gdy jednak okazało się, iż bułany ogierek dąży do neutralności, stara się dyplomatycznie rozwiązywać problemy a nawet (jak twierdził jego zniesmaczony ojciec) miał skłonności do pacyfizmu. Pomimo łagodnego usposobienia i charakteru Macca umie walczyć o swoje: mimo tego, że wiele dorosłych oraz rówieśników naciskało, aby zmienił swoje poglądy co do fizycznej przemocy, nie ustąpił. We krwi jednak ma wygrywanie utarczek słownych - jest mistrzem ciętej riposty i rozmaitych gier słownych.
Orientacja: hetero
Aparycja:
  • Rasa: Mustang
  • Wygląd: Macca jest koniem muskularnym i postawnym, co wydaje się absurdalne jeśli porównać jego wygląd do charakteru. Bułana maść odziedziczona po ojcu razem z podpalanymi nogami i białą pęciną na lewej tylnej nodze nadają ogierowi majestatycznego wyglądu. Wyraźne rysy pyska oraz mądre, ciemne oczy dopełniają tego wrażenia, mimo iż jest ono mocno błędne.
  • Znaki charakterystyczne: Biała pęcina na lewej tylnej nodze.
  • Wzrost: 160 cm w kłębie 
Umiejętności: -
Historia: Macca urodził się w stadzie na dalekim wschodzie. Był synem samego monarchy, ba! Sam miał nim zostać. Jednak 4 miesiące po tragicznej śmierci jego matki Macca został wygnany ze stada za swoje poglądy. Dorósł w dziczy, aż zapuścił się na tereny stada, gdzie swobodnie może myśleć, co mu się podoba.
Inne: -
Kontakt: only.yellow.lemon@gmail.com

19.09.2019

Nowe źrebię - Shantsai!

Źródło: Zdjęcie główne
Imię: Shantsai.
Tytuł: Mirdelli.
Wiek: Kilka dni.
Płeć: Klaczka. Jeśli brak któregoś członka ciała  ci nie przeszkadza, ewentualnie masz plany samobójcze- możesz w tej kwestii zaszaleć. Może przecież zawsze wspomóc się swoją rodzicielką, aby zadać ci jakiekolwiek tortury.

Relacje: 
Mint (matka)- Rodzicielka jest jej jedyną podporą... Z zapartym tchem słucha jej lekcji, choć czuje jak wysysają z niej całą źrebięcość i tworzą z niej zimną kłodę. Wie jednak, że z prawie wszystkimi jej słowami się zgadza, nawet jeśli mimowolnie. Matka nigdy nie zważa na jej młody wiek i potrafi opowiadać czasem naprawdę dojrzałe historie o tym jak jej córka przyszła na świat. Z jej strony brakuje tylko czasem ciepła...
Tango (ojciec)-  Nie zna. I nie zamierza. Inaczej- zna. Z opowieści Mint. Jednakże one nie głoszą o nim zbyt wiele dobrego...
Osobowość: Jest dość krucha i wrażliwa jak większość źrebiąt- choć nie tylko fizycznie, ale także i psychicznie. Nie zajmuje się zbyt wieloma aktywnościami, zazwyczaj trzymając się u boku matki, a jej głównym zmartwieniem jest głód i sen. Zabawę z rówieśnikami traktuje na razie niepewnie, choć coś pcha ją do innych koni. Nie jest to jednak chęć poza jej strefą komfortu, a w duchu żywi do nich coś na kształt nieufności. Z czasem zaczyna  coraz  częściej prowokować zabawy o zabarwieniu seksualnym ze swoją karmicielką, w ten sposób przygotowując się do późniejszego życia, kiedy wzrośnie jej pociąg  do osobników z końskiego gatunku. Czasem rozgrywają fikcyjne walki, jej matka wierzy, że Shantsai niedługo dorówna jej sprawnością. Klaczka również chciałaby podzielać ten pogląd... W jej duszy tkwi głęboko schowane zamiłowanie do krwawych scen o niezbyt optymistycznym finale dla przeciwnika, może ze względu na chęć przetrwania? Instynkt jednakże każe  jej zwyczajnie zwiać, na co ma również dość małe pokłady energii, jednakże wystarczające na niezbyt duże dystanse. Jest samodzielna, chciałoby się również rzecz, iż dodatkowo odpowiedzialna.
Aparycja:
  • Rasa: Mieszanka konia andaluzyjskiego i mustanga.
  • Umaszczenie: Jest duże prawdopodobieństwo genu srebrnego, popielata sierść w niektórych miejscach przeplata się z białą, występują również białe rzęsy sugerujące, że możemy w przyszłości spodziewać się siwego konia. Można jednak spekulować, że jedynie zacznie się rozjaśniać dość szybko i to będzie jedyne działanie "świadczące" o możliwym udziale genu "G".  Grzywa koloru sierści. W sumie całokształt przypomina młodego jelenia, co jest dość urocze w połączeniu ze  źrebięcą sylwetką oraz niewinnością.
Kontakt:
✵discord: ๖̶̶̶ƵuA nemɇƶɨS ♀#5801
✵howrse: aisza
✵czat: Zagadkowy ludź.

19.09.2019

Nowe źrebię - Skires!

Źródło: Zdjęcie główne
Imię: Skires
Tytuł: Brak
Wiek: Kilka dni
Płeć: Ogierek






Relacje:
Erina - Stara się go traktować, jako swojego źrebaka, ale dalej nie może pogodzić się z prawdą. Czasami płaczę, chodziaż stara się to ukryć przed źrebakiem.
Credo - Źrebię chce się dowiedzieć czegoś o ojcu, ale Erina nie chce, żeby dowiedział się prawdy.
Naris - Zwykle go omija.
Nivero - Jest przyjaźnie nastawiony do niego. Bawi się z nim w wolnych chwilach.
Arrow - Jest jego przybrnym ojcem. Stara się go kochać. Niestety ze świadomością, że nie jest to jego dziecko.
Risa - Stara się wyrobić u niego, jak najlepszą opinię.
Virginia - Czasami się z nim bawi, ale nie ma na to za bardzo czasu.
Osobowość: Do jego charakteru na pewno można zaliczyć silną wolę, jeżeli coś sobie zamierzy dąży do tego pomimo przeciwności. Jest też opiekuńczy, jeżeli zauważy, że ktoś jest smutny, lub płacze ogierek podejdzie i będzie starał się odnaleźć przyczynę i pocieszyć. Jest także bardzo energiczny i ma przyjacielskie nastawienie do nowych koni. Jest szybki i zwinny. Potrafi się skupić. Z wad należy wymienić naiwność. Miewa skłonności także do niecierpliwości. Bywa impulsywny.
Aparycja:
  • Rasa: Mieszaniec.
  • Umaszczenie: Kare.
Kontakt: MP3 - howrse

19.09.2019

Nowa księżniczka - Moa!

white and brown horse walking in the leafless bush 

Źródło: Zdjęcie główne
Imię: Moa. Klaczka lubi swoje imię, zawsze jednak zastanawiało ją, skąd się wzięła ta ładna, acz dziwna gra liter.
Tytuł: Pochodzi z dynastii Altbachów, od matki otrzymała w spadku tytuł Kataxo. Płynie w niej także krew Czarnej Winorośli.
Wiek: Kilka tygodni.
Płeć: Klaczka. 
Relacje:
○Tata Shiregt - Stara się nie sprawiać mu kłopotów, aczkolwiek uważa go za lekko nadopiekuńczego i zbyt mocno trzymającego się zasad, w wyniku czego nie zawsze jej to wychodzi. Niemniej lubi jego towarzystwo i pod wieloma względami uważa ogiera za autorytet. Najprościej rzecz ujmując, kocha tatę.
○Mama Mivana - Również bardzo kochana, aktualnie z oczywistych względów najważniejsza postać w życiu Moa. Jej trochę zwariowany, dowcipny, łaknący wszelkiej wolności duch jest przeciwwagą dla temperamentu ojca. Wie, że zawsze znajdzie w niej oparcie.
○Dziadek Khonkh - Czasami przynudza i wydaje się na serio martwić o zapędy klaczki, jednak opowiada fantastyczne historie i chętnie odpowiada na pytania źrebaka, nie tracąc przy tym cierpliwości. Moa w większości przypadków bardzo lubi spędzać z nim czas.
○ Babcia Yatgaar - Aktualnie przebywa z dala od stada, więc nie miała okazji poznać jej osobiście. Dziadek jednak powtarza, że to wspaniała klacz, zatem nie pozostaje jej nic innego, jak zaufać tym wieściom.
○Przybrany wujek Lumino - Zamknięty w sobie samotnik. Moa lubi się z nim podroczyć, by otrzymać w jakąś ciętą ripostę. Poza tym rzadko się widują.
○Wujek Dante - Miał dobre poczucie humoru i był idealnym towarzyszem zabaw - pod tym względem w ogóle nie przypominał innych dorosłych. Tata klaczki niezbyt to pochwalał, ale widać było, że podczas harcy ogier starał się dbać o bezpieczeństwo. Niestety, to już przeszłość - odszedł z klanu z bliżej nieznanego powodu. [*]
○Przybrany wujek Boroo - milczący, poważny koziorożec, jednak w innym znaczeniu, niż Lumino. Jest dostojnym, wiernym towarzyszem ojca, często znajduje się gdzieś w pobliżu, czasem pokazuje klaczce różne ciekawe rzeczy. Według Moa ładnie wygląda, gdy się uśmiecha.
○ Ciocia Miriada - jedyna ciocia. Aktualnie przebywa poza klanem razem z Yatgaar, jeszcze jej nie poznała.
Osobowość: To bardzo towarzyska i otwarta na nowe znajomości klaczka. Lubi otaczać się dużą ilością znajomych, z czego wybiera kilku bliższych, utrzymując kontakty ze wszystkimi. Nie boi się obcych. Łatwo nawiązuje kontakty, zazwyczaj to ona stawia pierwszy krok w znajomości. Lubi znajdować się w centrum uwagi, błyszczeć wśród innych. Ma naturalne zdolności przywódcze, posiadanie władzy to jedno z jej największych pragnień prowadzących do spełnienia. Świadomie lub nie, sprawia pozytywne wrażenie na rozmówcy i potrafi nim manipulować, by wyciągnąć dla siebie korzyść.  Jak to źrebak, przepada za zabawą, jest bardzo energiczna i ciekawa świata. Jej motto mogłoby brzmieć "zasady są po to, żeby je łamać" - ceni sobie wolność oraz ryzyko. Często musi się przekonać na własnej skórze, że to nienajlepszy pomysł. Z tego wynika, iż przywiązuje sporą wagę do własnej dumy i honoru, co nie oznacza, że nie grzeszy inteligencją - przeciwnie, szybko się uczy. Mimo wszystko ma dystans do siebie i potrafi śmiać się z własnych błędów. Moa jak na swój wiek jest bardzo dojrzała i nieraz w rozmowach z innymi końmi porusza poważne tematy, a w jej słowniku nie znajdziecie czegoś takiego jak wstyd.  Niestety, nie ma za wiele cierpliwości, czekanie ją męczy. Ma tupet i umie bronić swoich racji, bywa przy tym chamska, choć generalnie jest dobrze wychowana i ma szacunek do starszych. Dla wrogów potrafi być wyjątkowo podła, a nawet okrutna. Odznacza się odwagą i wielkimi ambicjami. To perfekcjonistka, z trudem znosi wszelkie niedociągnięcia i zmiany planu.
Aparycja:


  • Rasa: Mieszanka z akcentami luzytana i araba.
  • Umaszczenie: Większość ciała klaczki pokrywa szara sierść wpadająca w brązowawy odcień. Na nogach oraz wokół pyska, który sam w sobie jest prawie czarny, znajdują się rozjaśnienia. Grzywa i ogon są ciemniejsze od reszty. Oczy są jasnej, orzechowej barwy. Zbierając elementy układanki w całość, najpewniej maść myszata.
  • Kontakt: Howrse/holidays horse, gmail-ashuramaru61@gmail.com, doggi-horsecool, chat - Łowca much.

    9.06.2019

    Nowa medyczka I stopnia - Chocolate!


    Źródło: Zdjęcie główne
    Motto: ,,Kiedy mocno się w coś wierzy, w końcu się to udaje"
    Imię: Chocolate
    Tytuł: -
    Płeć: Klacz
    Ranga/i: Medyczka I stopnia
    Głos: Britney Spears



    Relacje: 
    Choco - Mama klaczy. Miła i skromna. Bardzo kochała swoją córkę.
    Cessar - Ojciec klaczy. Traktował ją jak ścierkę do podłogi. Rodzeństwo Chocolate było traktowane odwrotnie-jak władcy całego świata.
    Clamp - Brat Chocolate. Jedyny miły dla niej członek rodzeństwa. Niestety szybko zginął podczas ataku wilków [*].
    Crist - Siostra Chocolate. Wredna i zarozumiała.
    Colgate - Najstarsza siostra z całego rodzeństwa. Jednak była gorsza od reszty. Słała na Chocolate różne drapieżniki.
    Osobowość: Bardzo miła klacz. Niczego nie jest pewna. Musi się pytać o to samo parę razy. Jeżeli chodzi o nowe towarzystwo to dobrze na nie reaguje. Nie lubi jednak być w centrum uwagi. Łatwo ją zrozumieć; opowiada logicznie.
    Orientacja: Heteroseksualizm
    Aparycja:
    • Rasa: Andaluzyjski zmieszany z inną rasą
    • Wygląd: Ciemno-kasztanowata klacz z gwiazdką. Czarna grzywa z białymi końcówkami. Ma także podpalany pysk i kopyta. Jej plecy są trochę jaśniejsze od koloru maści.
    • Znaki charakterystyczne: Podrapana i pobita - to oznaki trudnego przetrwania z rodziną (nie licząc matki, matka była dobra :3)
    • Wzrost: Ok. 157 cm
    Umiejętności: Zna się na ziołach.
    Historia: Urodziła się w Klanie. Nie tym, a innym. Miała dwie siostry i jednego brata, oraz rodziców oczywiście. Nikt prócz brata i matki jej nie lubił. Może to przez jej wygląd? Wszyscy byli inni niż ona. To mogło być możliwe. Pewnego dnia na ich klan napadły wilki. Cała rodzina zdążyła wejść do jaskini, oprócz brata. On ostatnio złamał sobie nogę. Tylko Chocolate o nim pamiętała. Wiedziała, że nie da rady. Krzyczała do rodziny żeby mu pomogli. Jednak nikt jej nie słuchał. Próbowała wyjść z jaskini i mu pomóc, ale mama powiedziała nagle, że już za późno. Chocolate się popłakała. Mijały dni, przez które musiała przechodzić. Najstarsza siostra zaczęła mieć obsesję na punkcie dokuczania, aż w końcu stała się potworem. Zaczęła słać na nią różne drapieżniki. Po każdym starciu z nimi Chocolate była coraz słabsza. W końcu jej siostra zwariowała, i posłała na nią człowieka. On złapał ją. Chocolate posłusznie poszła. Siostra zaczęła płakać.
    - JA TAK NIE CHCIAŁAM! - krzyczała. Było jednak za późno. Chocolate została zaprowadzona do Dund - Us, gdzie później właściciel wprowadził ją do boksu. Właściciel widział w jakim jest stanie. Robiła dla niego wszystko! Pewnego dnia drzwi od boksu Chocolate się wyłamały. Chocolate jednak stała jak wryta w ziemię. Kiedy właściciel wszedł do stajni i zobaczył wyłamane drzwi oraz stojącą Chocolate, ufał jej bardziej. I tak mijały dni, tygodnie, miesiące i lata. Aż w końcu właściciel zaczął łapać inne konie, żeby Chocolate miała towarzystwo, kiedy jej właściciel będzie zajęty. Ona jednak pomagała im uciekać, o czym właściciel nie wiedział. Tylko się dziwił, jak to się mogło stać. Pewnego dnia złapał białego ogiera o imieniu Zee. Ten przekonał Chocolate do ucieczki i dołączenia do klanu. Chocolate zgodziła się...
    Inne: -
    Kontakt: świat opowiadań (HW) DiamentowaSofa (BSP)

    8.06.2019

    Nowy nastolatek - Nivero!







    Źródło: Zdjęcie główne
    Imię: Imię na N i kończące się na dwudziestą literę alfabetu czyżby Nero? Nivo? Nie. Dodam, że po N jest litera z kropką na górze. Może Niwo? Nirto? Nie. Następną wskazówką jest odwrócone do góry nogami A hmmm...Nivo? Dalej nie to. To pytanie, którym w kolejności miesiącem jest lipiec? Jasne, że siódmym. A siódmą literą w alfabecie jest? E. Niveo? Nie to źle brzmi. Teraz co wyjdzie z sumy 4 i 19? Czyżby 23? Jasne że 23. A dwudziestą trzecią literą alfabetu jest? R. Nivero? Tak, ten ogierek nazywa się Nivero. Dopuszczalne Niver. PS: chodzi o polski alfabet.
    Tytuł: Brak. 
    Płeć: Ogierek.


    Relacje:
    Erina: kochająca matka, która zawsze jest miła w stosunku do niego, chyba że ogierek coś przeskrobał, ale nie daje mu kar i stara się załatwić sprawę rozmową. Jest także najważniejszą nauczycielką.
    Arrow: fantastyczny ojciec, który kocha go i jest dla niego bardzo miły.
    Virginia: ciocia która lubi Niver'a i czasem się z nim bawi.
    Risa: ciocia która nie spędza z nim czasu i czuje wyraźną niechęć do tego.
    Vayola: miła babcia, która zwykle przychodzi do jego ojca, ale jak ona przychodzi to Virginia też.
    Naris: raz na ruski rok się z nim pobawi, ale nie robi tego z chęcią.
    Osobowość: Nivero jest typowym wesołym źrebaczkiem z wielką chęcią do zabaw i gier. Na co dzień rozpiera go energia. Lubi poznawać nowe konie i razem z nimi zawiązywać przyjacielskie więzy, lecz jest też przesadnie posłuszny. Nie umie się przeciwstawić niczyim prośbom, rozkazom i żądaniom przez co pewnie będzie miał problemy w dalszym życiu. Zawsze pomoże nie zważając na przeciwności losu.
    Aparycja:

    • Rasa: mieszanka.
    • Umaszczenie: bułana.
    Kontakt: MP3 (Hw)

    8.06.2019

    Nowy szeregowiec - Naris!

    Photo wallpaper horse, the wind, horse, mane, profile, wild, Dun

    Źródło: Zdjęcie główne
    Motto: ,,Nie jesteś byle kim, więc nie możesz żyć byle jak"
    Imię: Naris
    Tytuł: Brak
    Wiek: 3 lata
    Płeć: Klacz, jak ktoś powie, że to ogier czekają go niemiłe konsekwencje.
    Ranga/i: Szeregowiec
    Głos: Alan Walker
    Relacje:
    Erina - Czasami się spotkają, ale nie utrzymują za bardzo kontaktu.
    Nivero - Nie utrzymuję w ogóle z nim kontaktu.
    Skires - Czasami musi opiekować się nim, jak zarówno innymi źrebakami z jak to nazywa ,,głupią bandą niedorozwiniętych źrebiąt"
    Arrow - Nie utrzymuję za bardzo kontaktów z ojcem.
    Osobowość: Naris w dorosłym życiu znacznie stawia na samotność. Nie obchodzą ją inne konie. Nie można zbyt wiele o niej powiedzieć skoro spotkania z końmi ograniczają się u niej do minimum. Jednak nie zagrzebała starych wrednych nawyków. Nie kontroluję się jeśli ktoś ją wkurzy. Ale zwykle trzyma się na obrzeżach stada, więc raczej nikt nie będzie jej zaczepiał.
    Orientacja: Aseksualna
    Aparycja:
    • Rasa: Mieszanka
    • Wygląd: Naris to bułana klacz z brązową grzywą, brązowymi oczami, strzałką na czole i licznymi odmianami.
    • Znaki charakterystyczne: Strzałka i kilka odmian.
    • Wzrost: 168 cm
    Umiejętności: Od niedawna zaczęła trenować walkę. Chce być w tym jak najlepsza.
    Historia: Urodziła się w klanie jako jedno ze źrebiąt Eriny.
    Inne: -
    Kontakt: MP3 (hw) @tajemniczy wilk północy (disco)

    8.05.2019

    Nowy nauczyciel I stopnia i szeregowiec - Tantai!

    1 2
    Źródło: Zdjęcie główne, 1, 2
    Motto: ,,Nigdy nie rezygnuj z celu, tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.’’
    Imię: Tantai. Można przyjąć, że to uproszczenie od tamilskiego Taṇṭanai – inaczej kara. Klacz nienawidzi, gdy ktoś w jakikolwiek uproszcza jej imię. Gdy przypadkiem dowiedziała się znaczenia tego słowa, znienawidziła je doszczętnie. Gdy się komuś przedstawia, można wyczuć nienawiść i gniew, gdy wypowiada to imię.
    Tytuł: Obecnie nie posiada, ale w głębi duszy kwapi się, aby go zdobyć. Będzie dążyć do tego całą sobą.
    Płeć: Klacz, rzecz jasna.
    Ranga/i: Nauczyciel I stopnia, Szeregowy. Obie te rzeczy, to jej wielkie cele życiowe.
    Głos: Ivan Torrent & Aeralie Brighton
    Relacje:
    ᴓ Matka Khairtai – Obojętna i surowa. Jednak jako nauczycielka sprawdzała się doskonale. Udało się jej wpoić klaczy wiele swoich przekonań co do Klanu. Tantai nienawidzi rodzicielki za zrujnowanie rodzeństwa, pragnie się na niej zemścić.
    ᴓ Ojciec ? – Tantai wielokrotnie dopytywały matki o ojca albo chociaż o jego imię. Problem w tym, że… Nawet jej rodzicielka nie wie, kim on jest. Tantai wyznaczyła sobie pewien cel, za wszelką cenę chce poznać imię ogiera, który ją spłodził.
    ᴓ Dziadek Kirk – Tantai dowiedziała się, że jej dziadek był naprawdę odważny i nigdy nie zawahał się bronić Klanu oraz rodziny. Khairtai skłamała, że biały ogier nie żyje z powodu napadu przez Klan. W rzeczywistości zginął on śmiercią naturalną. [*]
    ᴓ Babcia Valentia – Z opowieści matki wynika, że owa Valentia była wspaniałą klaczą, jak i matką. Khairtai powiedziała córce, że Valentia zginęła z kopyta Yatgaar. [*]
    ᴓ Rose – przybrana matka. Tantai nawet ją lubiła, chociaż współczuła, że ją zaadoptowała. Całe życie była jej wdzięczna za opiekę, a gdy klacz zginęła, przyjęła to spokojnie i jako ,,rodzina”, pochowała. [*]
    ᴓ Nivero – młodszy kolega.
    Klacz zna konie w Klanie, jednak nie może powiedzieć o nich nic szczególnego.
    Osobowość: Klacz wiele się zmieniła od młodzieńczych czasów. Przede wszystkim, jej podejście do życia stało się bardzo poważne. Może i nawet za bardzo. Klacz mimo wszystko, od źrebaka nie potrafi godzić się z przegranymi i tym, że czasami się myli. Tantai dobrze zdaje sobie sprawę, jaką opinię mają o niej inne konie z Klanu. Większość woli się z nią nie zadawać. To skłoniło ją do myślenia, że jest potworem lub tak bardzo przypomina swoją matkę, że nikt jej nie lubi. Jej samoocena jest bardzo niska, jednak klacz woli to ukrywać. Nie okazuje uczuć, cały czas twarda. Nie uroni łzy. Tantai nigdy nie była pozytywnie nastawiona do zawierania nowych znajomości. Wydaje się jej, że żyje w Klanie tylko po to, by przeżyć. Inaczej z pewnością już dawno by go opuściła. Mimo to przyjemność sprawia jej przekazywanie swojej wiedzy źrebiętom. Dąży do perfekcji. Postanowiła całkiem oddać się pomaganiu Klanowi, chociaż nie darzy go wielką sympatią. Jest bardzo chłodna w obejściu z innymi, pewnie dlatego, że sama jest bardzo nieszczęśliwa. Tantai jest bardzo chciwa, chociaż i to ukrywa. W oczach innych koni uchodzi też jako odważna, ale i rozsądna, a także do granic możliwości dostojna. Gdy już z kimś rozmawia, nawet z wrogiem, ma szacunek i respekt. Mimo że już dorosła, dalej bierze rady od starszych i mądrzejszych, a kiedyś ma zamiar dołączyć do Rady Starszych. Klacz, poza tym jest bardzo inteligentna i szczwana, dobrze planuje strategie. Przez to, że Khairtai wmówiła jej, że nie potrzebuje nikogo w życiu, źle nastawiła się do szukania drugiej połówki. Klacz dobrze wie, że jej matka od zawsze była zła i przesycona jadem, dlatego Tan jej nie trawi. Jest zdyscyplinowana i bardzo dobrze walczy, sprawia jej to przyjemność i zabawę w jednym. Ciężka praca jest jej dobrze znana, klacz zdecydowanie nie jest leniwa. Potrafi pracować nad czymś od rana do późnej nocy. Tantai dosyć odstaje od reszty członków Klanu, ale mimo tego ciągłego obgadywania, stara się trzymać rezon.
    Orientacja: Heteroseksualna.
    Aparycja:
    • Rasa: Nie ma się czego tutaj doszukiwać. Przez pokolenia podobieństwo do różnych ras zanikło i tak, stoi przed Wami najzwyklejszy mieszaniec. Mimo to bardzo słabo da się zauważyć budowę konia Śląskiego i Małopolskiego.
    • Wygląd: Tantai odznacza się wyjątkową, lśniącą maścią szampańską. Na jej ciele bardzo wyraźnie zarysowane są mięśnie. Sama klacz jest wysoka i smukła. Pysk Tan jest bardzo symetryczny, widać żyłki i mocno widoczne kości policzkowe, zdobią go także chłodne, brązowe oczy i ciągnąca się w dół latarnia. Kończy się bladoróżowymi chrapami, obdarowanymi aksamitną skórą. Grzywa i ogon klaczy są średniej długości, zawsze czyste. Na lewym, przednim kopycie ma niewielką skarpetkę. Gdyby oceniać ją na pierwszy rzut oka, jest klaczą najzwyczajniej w świecie urodziwą.
    • Znaki charakterystyczne: Do znaków charakterystycznych można zaliczyć jej rzadką maść.
    • Wzrost: 188 cm WK.
    Umiejętności: Zwinność, szybkość i doskonałe obmyślanie strategii to jej mocne strony. Klacz doskonale walczy. Ostatnio postanowiła ciężko trenować. Ma doskonałe podejście do źrebiąt i nastolatków.
    Historia: Tantai urodziła się w Klanie Mroźnej Duszy. Była źrebięciem Khairtai i Cardinanego. Za to, że matka w napadzie szału zamordowała członkinię Klanu, Cherry, władca postanowił, że karą dla jej rodzicielki będzie właśnie urodzenie źrebaka. Dzieciństwo Tantai nie należało do najszczęśliwszych. Klacz została zaadoptowana przez Rose, jednak jej matka postanowiła się z nią spotykać tak często, jak to możliwe. Wpajała jej swoje przekonania, znęcała się psychicznie, jednak mimo wszystko starała się to zatrzeć tym, że się o nią martwi. Tantai bardzo ją kochała, ślepo wierząc, że Khairtai jest dobra i robi to, żeby ją chronić. Klacz w młodym wieku poczuła powołanie do nauczania równieśników, spędzała czas samotnie, jedynie ze swoim towarzyszem, Aanchalem. Traktowała go, i dalej traktuje, jako jedynego przyjaciela i rodzinę. Gdy dorosła, a Rose zmarła, nie przejęła się tym zbytnio. Poprzysięgła sobie, że zemści się na biologicznej rodzicielce. Na razie spokojnie żyje w Klanie.
    Inne:
    - Przez to, że Tantai z pyska bardzo przypomina matkę, brzydzi się sobą.
    - Obsesyjnie pragnie poznać ojca.
    Kontakt: HW – Aurea Gmail – lena10kujawiak@gmail.com

    10.04.2019

    Nowy nastolatek - Takhal!


    Źródło: Zdjęcie główne
    Imię: Takhal. Miano dla niektórych już znane, dla niektórych jeszcze nie.
    Tytuł: -
    Płeć: Ogier, rzecz jasna.






    Relacje:
    • Rose - Zacznijmy od klaczy, która obecnie ma największy wpływ na życie Takhala. Dla niego Rose jest przybraną, ale ukochaną matką. To właśnie u niej zawsze znajdzie pocieszenie.
    • Tenebris [*] - Matka pozbawiona matczynej miłości. Pragnęła wycisnąć z jeszcze małego Takhala całą źrebięcą radość i wychować ogiera na bezlitosnego wojownika. Teraz Takhal stara się o niej zapomnieć, ale im bardziej się stara tym bardziej mu to nie wychodzi.
    • Arbitrantes [*] - Ogier ten był biologicznym ojcem Takhala. Jak narazie Takhal wie o nim jedynie to, że umarł.
    • Halt - Jest on w pewien sposób przybranym ojcem Takhala. Rzadko kiedy z nim rozmawia, ale czasami zdarza się, że się spotkają.
    Osobowość: „Introwertyk", te słowo go chyba najlepiej opisuje. Dosyć zmienił się ten nasz Takhal z charakteru. Nadal jest miłym źrebaczkiem, który nikogo o nic nie obgaduje, a przynajmniej stara się taki być. Teraz jest bardziej nieśmiały i wrażliwy. Zdecydowanie jest typem samotnika. Nie przepada za dużym towarzystwem, a w sumie to wcale go nie lubi. Jeśli już zdarzy mu się z kimś porozmawiać to bardzo się stresuje i jak najszybciej chce skończyć tą dyskusje. Mimo to i tak jest zawsze uprzejmy i życzliwy, a to dlatego, że nie jest na tyle odważny, żeby komuś odmówić. Pomimo tej całej nieśmiałości, jednak potrafiłby stanąć w czyjejś obronie.
    Orientacja: Takhal to ogier heteroseksualny i nie potrafiłby być innej orientacji niż ta, jednak toleruje osobniki o innych poglądach.
    Aparycja:

    • Rasa: Sam nie jest w stanie określić swojej rasy, więc uważa się za mieszańca. I tak jest, a dokładnie Takhal jest mieszańcem Mustanga i Pinto.
    • Wygląd: Pod warstwami suchego błota i kurzu skrywa się śliczny koń o lekkiej budowie z siwiejącą, gniadą maścią. Długie, chude kończyny podtrzymują resztę ciała. Jego uroczy pyszczek zdobią dwojga ciemnych oczu i różowa chrapka. Dość krótka, czarna grzywa zwisa z szyi. Ogon jest bardziej biały niż czarny. Szkoda tylko, że tego wszystkiego prawie nie widać przez warstwy błota i kurzu, które zwykle okrywają Takhala. Warto też wspomnieć o tym, jaki to nasz Takhal jest chudy.
    • Wzrost: 130 cm w kłębie. Mało, ale jeszcze urośnie.
    • Waga: 312 kg 

    Umiejętności: Rose nauczyła go rozpoznawania i wykorzystywania różnych ziółek. Takhal dobrze walczy i posługuje się językiem łacińskim. Cechuje go też znakomita orientacja w terenie.
    Historia: Takhal urodził się w Klanie Mroźnej Duszy, w którym żyje do dziś. Na początku wychowywała go klacz imieniem Tenebris. Takhal nie był planowanym źrebakiem, jego matka została zgwałcona na pewnej misji. Kilka miesięcy po narodzinach Takhala, Tenebris została wygnana z klanu przez pewien incydent, jednak mały ogierek został w klanie. Po pewnym czasie zaadoptowała go Rose. Nowa mamusia pokochała malca, a on pokochał ją.
    KONTAKT: Poprzedni właściciel: julka20502 Obecny: natalia k.

    9.04.2019

    Nowy stróż - Tango!


    Źródło: Zdjęcie główne
    Motto: Jeśli samotność czyni cię słabym, to jakim cudem przez całe życie dawałeś sobie radę?
    Imię: Tango
    Tytuł: Brak
    Płeć: Ogier
    Ranga/i: Stróż
    Głos: Three Days Grace-Animal I Have Become Lyrics



    Relacje:
    Przez amnezję nie pamięta swojej rodziny, jedynie z kim ma relacje to jego były przyjaciel Ottarus- dawna przyjaźń, teraz szczera nienawiść.
    Osobowość: Tango bywa nerwowy i często agresywny wobec innych, jest bardzo poważnym koniem, ale prawie zawsze stroni od pomocy, jeśli ktoś jej potrzebuje. Jeśli z kimś się bliżej pozna to można zauważyć, że jest to miły i współczujący koń. Tango bardzo interesuje się otoczeniem przez co bardzo lubi podróżować i rzadko zatrzymuje się w jednym miejscu.
    Orientacja: Hetero
    Aparycja:
    • Rasa: Mustang
    • Wygląd: Jest to kary ogier o dobrze umięśnionych nogach, co pozwala mu to na dalsze wędrówki. Tango jest bardzo dobrze zbudowany, dzięki czemu nie straszne mu zmęczenie.
    • Znaki charakterystyczne: Jego przednia prawa noga posiada jeszcze stare poparzenie z pożaru.
    • Wzrost: 168 cm
    Umiejętności: Zna się bardzo dobrze na ptakach, potrafi je rozróżnić.
    Historia: Jego historia jest bardzo typową historią, urodził się w normalnym stadzie. Dorastał w normalnym i zacisznym miejscu niedaleko lasu aż do swojej nastoletności. Pewnego dnia doszło do pożaru przez co przerażone stado zaczęło uciekać. Bezskutecznie, jego całe stado nie zdążyło uciec...Ledwo jemu się udało, ale przepłacił praktycznie życiem, a właściwie jego jedna noga została poparzona. Błąkał się tak przez wiele lat, aż pewnego czasu poznał nowego przyjaciela, który stał sie jego kompanem. Jednak jego towarzysz go potem zdradził przez co doszło do walki, która dokonała wielu obrażeń na karym ogierze. Tango stracił przez to pamięć i do tej pory pamięta tylko zdradę swojego przyjaciela.
    Inne: -
    Kontakt: daria127 (hw)

    1.04.2019

    Nowe źrebię - Naero!




    Źródło: Zdjęcie główne
    Imię: Proste, pięcioliterowe, zaczynające się na "N" oraz kończące się na "O". Naero bardzo się podoba.
    Tytuł: Naeroa i jej rodzeństwo to przedstawiciele rodu Altbachów, lecz w jej żyłach, tak jak u ojca, nie zabraknie krwi rodu Czarnej Winorośli.
    Płeć: Klacz, a co myślałeś?








    Relacje: Jakby nie patrzeć, jej rodzinka jest niezwykle ciekawa. Kto do niej należy? Już mówię. Znajduje się w niej między innymi szalona, nieustraszona i wyjątkowa siwa klaczka o imieniu Specter, silny, dumny i niemniej wyjątkowy syn Khonkha i Yatgaar, zwany również jej ojcem, o imieniu Dante. Dwójka wspaniałego rodzeństwa- siostra Siraane oraz dumny brat Leander. Poczciwy i dumny były władca o imieniu Khonkh oraz zaufany były medyk Hadvegar to oczywiście ojcowie jej rodziców, czyli jej dziadkowie, a kochająca bojowniczka Forever i małżonka byłego władcy Yatgaar, to jak można się spodziewać, jej babcie. Wujostwa posiada trójkę, a mianowicie najlepszego władcę klanu Shiregta, jego siostrę, którą swoją drogą bardzo lubi, o godności Miriada oraz wiecznie młodego i beztroskiego brata jej matki, Fashagara. To jest jej najbliższa rodzina/
    Osobowość: Naero ma dość...specyficzny charakter. Jest bardzo rozważna i nie lubi podejmować pochopnych decyzji. Podczas gdy inne źrebięta cały dzień spędzały na zabawie, ona wolała spacerować z dorosłymi końmi i słuchać ich opowieści. Większość czasu spędza na uboczu, przyglądając się pozostałym źrebiętom, jednak czasem do nich dołącza. Warto wspomnieć też o tym, że Naero ma niewielkie problemy z koordynacją ruchów, przez co praktycznie nigdy nie bierze udziału w zabawach polegających na zwinności i utrzymaniu równowagi. Mimo wszystko walczy ze swoją wadą i idzie jej coraz lepiej, przez co medycy mówią, że najprawdopodobniej z tego wyrośnie. Jest niezwykle wytrwała w każdym postanowieniu- jeśli nie drzwiami, to oknem, a jeśli nie oknem, to kominem, i tak dociera do wyznaczonego celu. Na ogół szanuje innych, szczególnie starsze konie, jednak lepiej jej nie denerwować, bo, choć sprawnością fizyczną nie dorównuje innym, to kiedy puszczą jej nerwy, staje się niezwykle sarkastyczna. Ogólnie rzecz biorąc, ta klaczka jest najmłodszą, a zarazem i najrozsądniejszą ze swego rodzeństwa, nie lubi większych zbiorowisk i walczy z przeciwnościami losu w postaci m.in. problemów z koordynacją.
    Aparycja:
    • Rasa: Mieszanka wszystkiego jak i niczego- główne rasy płynące w jej krwi to holsztyny, araby czy kuce mongolskie.
    • Umaszczenie: Kare z odmianą na pysku i na trzech nogach.
    Kontakt: wolfik

    1.04.2019

    Nowy nastolatek - Leander!

    Źródło: Zdjęcie główne
    Imię: 12, 5, 1, 14, 4, 5, 17. "Co to za liczby?"- pytasz się. Jeśli dodam ci słowa "litery alfabetu", zrozumiesz? No przecież! 12 litera w alfabecie to nic innego jak L. Mam nadzieję, że do pięciu umiesz policzyć. 1, 2, 3, 4, 5...Brawo! To teraz podaj piątą literę alfabetu. A, b, c, d, e...No właśnie! E. Każdy głupi wie, że pierwsz litera alfabetu to A. Skoro 13 litera to M, 14 będzie N. Na razie jest Lean. Co dalej? Jeśli znasz alfabet, wiesz, że przed E jest D. Kolejna piątka, czyli znowu E i ostatnia, czyli 17 litera alfabetu łacińskiego. Jeśli nie wiesz, policz od N trzy litery w górę. N, o, p, r...Proszę! Teraz zlicz je wszystkie. L, E, A, N, D, E, R. Tak! Jego imię brzmi Leander. Czasami skracane jest do Lee, jednak niewielu osobom pozwala na takie zwracanie się do niego.
    Tytuł: Leander pochodzi z rodu Altbachów, lecz płynie w nim także krew przodków należących do rodu Czarnej Winorośli.
    Płeć: A jak myślisz? Jedyny syn Specter, przynajmniej na razie. Ogierek.

    Relacje: Posiada rozległe drzewo genealogiczne, lecz najbliżsi mu, ci wśród żywych to:
    -Jedyna w swoim rodzaju, najlepsza na świecie matka Specter.
    -Równie niepowtarzalny ojciec Dante.
    -Starsza siostra Siraane oraz młodsza- Naero.
    -Wujkowie w postaci najlepszego władcy Shiregta i beztroskiego Fashagara.
    -Kochana ciotka Miriada.
    -Dziadkowie, były władca Khonkh i romantyczny były medyk, Hadvegar.
    -Babcie, waleczna Yatgaar i wyjątkowa, niezależna i kochająca Forever.
    Osobowość: Leander, jaki właściwie jest? Bardzo opiekuńczy w stosunku do swoich sióstr, poważny przy wymagających tego sytuacjach...Jednak na tym się nie kończy. Leander jest bowiem niezwykle energicznym źrebakiem, bezczynność go po prostu męczy. Dzień bez przygody to dla niego dzień stracony, przez co czasami pakuje się w różne tarapaty z których nie tak łatwo jest się wyplątać. Jest bardzo ciekawski, jednak potrafi zachować w tym umiar. Leander jest bardzo pomocny i jeśli tylko go poprosisz, pomoże ci bez zawahania. Zawsze można do niego przyjść, bo bardzo lubi zawierać nowe znajomości. Jest on wszędzie i nigdzie naraz, nie raz nie było go, kiedy ktoś go potrzebował, a potem wracał w najmniej odpowiednim momencie. Każda jego wycieczka- samotna czy z innymi- zwykle kończy się dopiero wieczorem, przez co kilka razy dostał już naganę od matki. Jednak mimo swoją drogą bardzo źrebięcej osobowości Leander'a łatwo wyprowadzić z równowagi, choć nie przejawia tego zbytnio- zwykle kończy się na kilku ostrych słowach oraz unikaniu przez jakiś czas. A jeśli komuś nie chce się czytać tego na górze- Lee jest bardzo pomocnym oraz energicznym źrebakiem, który uwielbia wędrówki po okolicach oraz przygody z nimi związane.
    Aparycja:
    • Rasa: Rasy płynące w nim mogą równać się z niepowtarzalnym drzewem genealogicznym tej trójki. Po większości dumny koń holsztyński, po którym zdecydowanie ma umiejętności i wygląd. Mniej jest w jego rodzinie koni arabskich, po których zdecydowanie ma temperament, a dalej to wielka mieszanka hanoverów, morganów, luzytanów, kuców mongolskich i niewątpliwie wielu innych ras, z których każda ukształtowała coś w tym młodym ogierku.
    • Umaszczenie: Kruczokare, bez choćby smugi białego.
    Właściciel: wolfik (hw)

    30.03.2019

    Nowy stróż - Siraane!


    Źródło: Zdjęcie główne
    Motto: "Żyjemy raz, więc żyjmy, jakby to raz był"
    Imię: Dość długie, skomplikowane imię brzmiące Siraane. Ta klaczka już za małego dorobiła się wielu skrótów - Sir, Raane... Oprócz tego często słyszała pseudonimy zupełnie innego pochodzenia - między innymi Mirazumi, co bardzo jej się podoba i często go używa.
    Tytuł: Jako córka księcia odziedziczyła tytuł Dynastii Altbachów, jednak daleko w jej rodzinie od strony babki płynie w niej krew rodu Czarnej Winorośli.
    Płeć: Klacz.
    Ranga/i: Gałąź terenowa - Jak na razie, stróż. Oprócz tego może szczycić się mianem magnatki.
    Głos: Sofia Carson
    Relacje: Po pierwsze kochająca matka Specter.
    Po drugie troskliwy ojciec Dante.
    Po trzecie i czwarte rodzeństwo- Leander oraz Naero.
    Po piąte, szóste, siódme i ósme- dziadkowie- niezbyt jej znany Hadvegar, były władca Khonkh Altbach, opiekuńcza Forever i waleczna Yatgaar.
    Dalej jest po dziewiąte, dziesiąte i jedenaste i dwunaste, czyli wujostwo- władca Shiregt, jego siostra Miriada i wiecznie młody brat jej matki, Fashagar, oraz małżonka Shiregta - Mivana
    Oto jej najbliższa rodzina. Oprócz tego, może już przyjaciółką? W każdym razie, jej przyjaciółką można chyba nazwać Virginię, a znajomym Lumina.
    Osobowość:
    Orientacja: Heteroseksualna
    Aparycja:
    • Rasa: Dużo tu tego, nie powiem. W jej rodzinie znajdują się szlachetne konie holsztyńskie i araby, wytrzymałe kuce mongolskie, dumne morgany, potęzne luzytany czy hanowery. Długo by jeszcze wymieniać, lecz po co? Ważny nie jest rodowód lecz wnętrze.
    • Wygląd: Siraane jest smukłą, karą klaczą. Ma wyjątkowo długie, umięśnione nogi oraz długą, gęstą grzywę i ogon, delikatnie falujące się na końcach. Ma mocno zaznaczony kłąb i długą szyję zakończoną średniej wielkości, smukłą głową, na której niewiele zostało po wcześniejszym wyglądzie araba. Ma dość długi grzbiet, wyraźnie wklęsły na środku. Jej ogon jest delikatnie podniesiony, pamiątka po koniach arabskich. Do tego, jej oczy w odcieniu ciemnej czekolady, wręcz wpadające w czarny, są dość duże. Wręcz zawsze wpatrują się w ciebie bystrym, mądrym wzrokiem.
    • Znaki charakterystyczne: Przez okres dorastania na jej głowie wyraźniej zaznaczyła się mała, biała plamka, a na jej nogach widoczna jest tylko cieniutka "koronka". Nic więcej jej nie wyróżnia.
    • Wzrost: Dorównuje swojemu bratu - prawie 173 centymetry w kłębie to bardzo dużo, nawet jak na taką mieszankę.
    Umiejętności: Oprócz dużej siły i przebiegłości, co jest jej specjalnością i atutem, bardzo dobrze zna się na leśnych roślinach - najpierw uczył ją jej dziadek, a potem jej matka
    Historia: Choć z niechcianego miotu, Siraane urodziła się w stadzie i od małego była otaczana matczyną opieką, a czas spędzała z jej rodzeństwem i znajomymi. Teraz wkroczyła w wiek dorosły i zamierza spędzić okres najlepszej sprawności szkoląc się w swojej randze...
    Inne: -
    Kontakt: wolfik [hw] Xairo [doggi] xairo1411@o2.pl [mail] Shivari~#7168 [discord]

    7.03.2019

    Nowy nastolatek - Anamy!


    Znalezione obrazy dla zapytania haflinger ponny



    Źródło: Zdjęcie główne
    Imię: Anamy (kiedy odmieniasz piszesz Anamy'ego. W innych wypadkach piszesz zawsze Anamy, np. Oto torba Anamy)
    Tytuł: Brak
    Płeć: Ogierek
    Głos: Brak









    Relacje:
    Matka-Amber
    Ojciec-Engelicttu
    Siostra-Emner
    Siostra-Angel
    Osobowość: Jest miły w stosunku do starszych, źrebaków oraz nastolatków. Lubi się bawić. Jednak jeżeli chodzi o jego hobby, zrobi wszystko, by pomóc naszemu klanowi. Bardzo lubi, kiedy wszyscy słuchają jego rad. Lubi bardzo biec w stronę wiatru, ponieważ jego grzywa układa się wtedy w fale.
    Orientacja: Heteroseksualny
    Aparycja:
    • Rasa: Haflinger
    • Wygląd: To piękny kasztanowy ogier z długą białą grzywą i ogonem. Ma piękne srebrne kopyta.
    • Wzrost: 105 cm w kłębie
    • Waga: 315 kg
    Umiejętności: Na razie brak.
    Historia: Urodził się, po czym zaczął odkrywać świat. Kiedy już urósł jego rodzina się rospadła, ponieważ wszystkich zabrano do stadnin, domowych prac i innych takich. On został sam ze swoim stadem. Pewnego dnia ktoś zrzucił na niego winę o morderstwo. Wygnano go, po czym któryś z morderców który go lubił uwierzył mu, że to nie on, więc schował go. Po dłuższej wędrówce tego starego stada Anamy'ego ogierek wyszedł, po czym zauważył gromadkę koni. Podszedł do nich.
    Kontakt: Szalony Bizon (howrse)

    Proszę o formularz dorosłego konia.

    5.03.2019

    Nowa medyczka II stopnia - Erina!

    https://cdn.pixabay.com/photo/2013/10/17/20/59/horse-197199_960_720.jpg
    Źródło: Zdjęcie główne
    Motto: ,,Kto nie ma odwagi do marzeń, nie ma siły do walki."
    Imię: Erina
    Tytuł: Brak
    Płeć: Klacz
    Ranga/i: Medyk II stopnia

    Relacje:
    Matka: Nazywała się Orena. Była miła i opiekuńcza. Pewnego dnia po prostu ją zostawiła.
    Ojciec: (*) Erina nie poznała go chociaż chciałaby. Umarł przed jej urodzeniem. Z tego co wie nazywał się Meran.
    Siostra: Jej siostra Ourena była całkowicie zamknięta w sobie, do nikogo się nie odzywała włącznie z Eriną.
    Babcia: Jej babcia nazywała się Korena. Erina zapamiętała ją jako, opiekuńczą, miłą i sprawiedliwą klacz. To właśnie ona opiekowała się nią po odejściu matki.
    Partner - Arrow.
    Potomkowie - Naris, Nivero.
    Osobowość: Erina jest nieprzewidywalna i wybuchowa, a także godna zaufania. Jest pozytywnie nastawiona do życia. Jest inteligentna. Umie powiedzieć nie, lubi towarzystwo i kocha przejażdżki. Nie lubi kiedy ktoś mówi jej co ma zrobić. Nie jest szczególnie zainteresowana posiadaniem partnera, chociaż nie przeszkadza jej ich towarzystwo, lecz miłość jej życia może zawsze i wszędzie się pojawić. Potrafi być spokojna, ale pozory mylą. Nie wiadomo od kogo odziedziczyła te cechy, bo nikt z jej rodziny nie miał podobnego charakteru, jak Erina, po prostu jest oryginalna.
    Orientacja: Heteroseksualizm
    Aparycja:
    • Rasa: Mieszaniec
    • Wygląd: Erina jest kucykiem. Ma bułaną maść i ciemnobrązową grzywę, a uszy przyciemnione na końcach i brązowe oczy.
    • Znaki charakterystyczne: -
    • Wzrost: 109 cm WK
    Umiejętności: Dobrze walczy.
    Historia: Kiedy Erina się urodziła, mieszkała w innym klanie. Jej ojciec umarł kiedy miała miesiąc, a matka zostawiła. Została jej starsza siostra i babcia. Była wtedy ciągle oddalona myślami do dnia, kiedy jej matka ją opuściła. Była zła na nią, a jednocześnie smutna. Wkrótce jej to minęło. Nie była zadowolona. W tym klanie już zdarzyło się za dużo złych rzeczy. Postanowiła się przenieść do klanu Mroźnej Duszy.
    Inne: -
    Kontakt: howrse - MP3

    3.03.2019

    Nowy stróż - Halt!



    Źródło: Zdjęcie główne
    Motto: ,,Dziewięciu na dziesięciu ludzi widzi tylko to, co spodziewa się ujrzeć."
    Imię: Halt, dla znajomych Halt bądź Arratay.
    Tytuł: Brak
    Płeć: Ogier
    Ranga/i: Stróż
    Głos: -


    RELACJE: Rodziców nie poznał, lecz ma dwójkę młodszego rodzeństwa: brata Ferrisa i siostrę Caitlyn.
    OSOBOWOŚĆ: Halt to koń odznaczający się niezwykłą przenikliwością oraz przebiegłością, jest wspaniałym strategiem. Sprawia wrażenie zimnego i twardego, ale pod tą maską kryje się ogromne serce i oddanie. Arratay jest osobnikiem praktycznym, który nie przejmuje się zasadami rycerskości. Liczy się skuteczność oraz cel, który osiągnie z wielką satysfakcją.
    ORIENTACJA: Heteroseksualny
    APARYCJA:
    • RASA: Koń andaluzyjski.
    • WYGLĄD: Maść siwa jabłkowita.
    • ZNAKI CHARAKTERYSTYCZNE: Brak. Wszyscy, którzy spotkali Halta twierdzą, że ma charakterystyczny błysk w oku. Tajemniczy, i w pewnym sensie przerażający.
    • WZROST: 154 cm
    • WAGA: 502 kg
    UMIEJĘTNOŚCI: 
    • Krycie się w ciemności - niektórzy twierdzą, że Arratay włada czarną magią, lecz to tylko niedorzeczne plotki. Ogier do perfekcji opanował krycie się w cieniu i wpasowywanie się do krajobrazu.
    • Tropienie - ślady wroga na terenie stada? Trzeba wytropić uciekiniera? Halt z chęcią pomoże.
    HISTORIA: Ten ogier urodził się daleko od obecnych ziem na których przebywa. Krainę w której mieszkał, zwano Hibernią. Jako iż urodził się jako pierwszy, (choć tylko o 7 minut wcześniej niż brat) miał odziedziczyć władzę po swoim ojcu. Zazdrość wstąpiła w Ferrisa, który usiłował zabić swojego brata. Próba zamachu na jego życie okazała się nieudana, a młody dziedzic uciekł z ojczystego kraju. Wędrował przez wiele dni i nocy, rozwijając swoje umiejętności, dopóki nie natrafił na stado Eternal Freedom.
    INNE: -
    KONTAKT: Catton [HW]
    Szablon
    Margaryna
    -
    Maślana Grafika