Polecane posty ---> Zmiany w składzie SZAPULUTU
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gates of Eden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gates of Eden. Pokaż wszystkie posty

4.04.2017

Żegnamy Gates of Eden!

Gates of Eden zostaje wydalona z klanu z powodu braku kontaktu z jej autorem. Mamy nadzieję, że kiedyś zdecyduje się wrócić w nasze progi!

Gates of Eden|4,5 roku|Klacz|Strażnik rodziny królewskiej|Brak|stripped soul

4.03.2017

Od Eden do Calipso (F)

Cieszyłam się na myśl o postoju w Hatgal. Od jednego ze starszych osobników dowiedziałam się, że zapuszczanie się w zbyt bliskie okolice miasta jest skrajnie niebezpieczne, ale ufałam swojej przywódczyni i wiedziałam, że ta nie podprowadzi ich ludziom pod nosy, dlatego nie czułam niepokoju. Mój nastrój był tym lepszy, że miasto rozciągało się u brzegu ogromnego jeziora, które było na tyle duże, by również konie mogły zaczerpnąć z niego życiodajnej wody bez obaw o to, że dwunogi postanowią je złapać. Wbrew temu nieustannie byłam czujna, starając się trzymać blisko Calipso, ale też nie napierać za bardzo na jej przestrzeń osobistą. Zdążyłam zorientować się, że klacz mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów (porównując do fryzyjki), wcale nie lubiła być pilnowana jak źrebię i często chodziła własnymi ścieżkami, co oczywiście w pełni akceptowałam.
Postanawiając jak najlepiej skorzystać z postoju, przekłusowałam kawałek wzdłuż brzegu, ciesząc się pięknym zachodem słońca odbijającym w tafli wody. Miejsce niewątpliwie było urokliwe, na tyle urokliwe, że złapałam się na chwili melancholii. Nie mając jednak zamiaru wspominać hodowli, w której się urodziłam, bo nawet jeśli tamtejsze tereny i rozległe pastwiska zapierały dech w piersiach, nie wspominałam ich dobrze. Ciepło myślałam jedynie o swojej matce, która zawsze wiedziała, jak podtrzymać mnie na duchu, nawet kiedy skończyłam dwa lata i w teorii byłam już dorosła.
Do dziś wyrzucam sobie, że uciekłam i zostawiłam matkę za sobą, choć w głębi ducha wiem, że rodzicielka nie chowa o to urazy – wręcz przeciwnie, jest dumna z córki, której udało się podążyć w ślady ojca. Niemniej, wierzę, że pewnego dnia uda mi się znów spotkać z Guitaną, kto wie, może nawet dołączy do klanu?
Rozmyślając, postawiłam parę kroków na wilgotnym brzegu, a potem stopniowo moczyłam ciało od pęcin po kolana. Westchnęłam z ulgą, gdy chłodna woda obmyła nieco bolące od wędrówki stawy. Wciąż przyzwyczajam się do nowego trybu życia, dotychczas nie pokonywałam takich odległości, a podkowy niczego jej nie ułatwiają. Próbowałam się ich nawet pozbyć, ale szybko zdałam sobie sprawę, że to niemożliwe. Najwidoczniej tylko ludzie mogą zdjąć ze mnie to ustrojstwo, a nie chcę się z nimi więcej widzieć.
Mrużąc ślepia, czuję jak rześki, wiosenny wiatr porusza moją grzywą i ogonem. Rozkoszuję się jego dotykiem, który koi zmęczone mięśnie. Nie minęło jednak dużo czasu, jak usłyszałam za sobą odgłos innego konia wchodzącego do wody. Napotykając wzrokiem swoją Przywódczynię, lekko skłoniłam ku niej łeb i posłałam uśmiech.
<Calipso?>

2.03.2017

Strażnik rodziny królewskiej - Gates of Eden!


1, 2
Motto: "Pragnąc woj­ny, tocz ją w so­bie, nie z in­ny­mi. Tyl­ko wte­dy coś wskórasz." 
Imię: W papierach hodowlanych po dziś dzień widnieje Gates of Eden, jednak nikt nie zna jego pełnej formy - klacz przedstawia się teraz wszystkim jako Eden. 
Tytuł: Brak
Wiek: 4 i pół roku
Płeć: Klacz
Przynależność: Klan Ognistej Grzywy, choć kiedyś obiło jej się o uszy, że jej ojciec za młodu został wygnany z Klanu Mroźnej Duszy.
Ranga/i: Strażnik rodziny królewskiej
Głos: Jennifer Lawrence 
Rodzina:
Matka: Guitana II (fryz.) - klacz rozpłodowa w ludzkiej hodowli (żyje)
Ojciec: Recuerdos (fryz.) - dziko żyjący ogier, samotnik (zabity)
Osobowość: Eden jest pełna sprzeczności, jednak nade wszystko ceni sobie honor, odwagę i prawdomówność. Nie toleruje kłamstwa ani barwienia prawdy i sama jest ze wszystkimi szczera. Nie boi się mówić tego, co leży jej na sercu, jednak pozwala sobie na to tylko, kiedy zapyta się ją o zdanie. Zdarza jej się odczuwać lęk, jak każdemu, jednak nigdy tego po sobie nie okazuje. W razie konieczności jest gotowa zmierzyć się z drapieżnikiem, jaki innymi końmi. Uwielbia źrebięta i mawia się, że ma do nich podejście, często można spotkać ją czuwającą nad maluchami, których rodzice nie żyją. Kto wie, może w przyszłości zostanie opiekunką źrebiąt? Tylko przy nich pokazuje się z łagodnej, opiekuńczej strony odziedziczonej po matce - jej ranga nie pozwala jej na to w innych okolicznościach.
Partner/Partnerka: Jej serce jest wolne niczym ptak wzbijający się do lotu. Skrycie marzy, by ktoś obdarzył ją uczuciem równie głębokim i silnym jak to, którym matka darzyła jej ojca. Uczuciem, które mogłaby odwzajemnić, a przed którym się wzbrania, w pełni poświęcona służbie swojej Przywódczyni i stadu. 
Potomkowie: Kiedy żyła u ludzi, z rozczuleniem spoglądała na długonogie źrebięta, sama jednak nigdy się ich nie doczekała, prawdopodobnie na własne szczęście - dwunogi łączyły klacze z ogierami wbrew ich woli. Poczęte w wyniku zbliżenia potomstwo prędzej czy później było odbierane zrozpaczonym matkom, a potem sprzedawane. Gdy przygląda się temu z perspektywy czasu, nie jest pewna, czy zniosłaby cały ten proces, rozłąkę i brak wieści o własnym dziecku. Teraz nie ma na to czasu, choć kto wie, może kiedyś?
Aparycja:
  • Rasa: koń fryzyjski w typie sportowym
  • Wygląd: Jak przystało na przedstawicielkę swojej rasy, Eden jest koniem dostojnym i mimo swoich rozmiarów nie sprawia wrażenia ciężkiej. Zdaje się płynąć w każdym z trzech chodów, w kłusie odznacza się naturalnie wysoką akcją nóg, natomiast krok w stępie i galopie zawsze jest szeroki, dzięki czemu lepiej wykorzystuje energię. Delikatnie wywinięte ku sobie, ruchliwe uszy i głębokie ślepia, w których rozciąga się błękit letnich niebios. Głowa o szlachetnych rysach zawsze niesie się wysoko i dumnie, osadzona na barokowej, muskularnej szyi, na której kołyszą się pofalowane zwoje splątanej grzywy sięgającej aż do kolan. Jest niepraktyczna, albowiem zbiera ze sobą mnóstwo gałęzi, kurzu i kwiatów (ktoś mógłby powiedzieć, że to piękna ozdoba), w dodatku ograniczając widzenie, ale odkąd klacz wybrała życie na wolności, musi sobie z tym jakoś radzić. Odwrotnie ma się sprawa z ogonem, który ciągnie już niemal po ziemi - przez jego imponującą długość niestraszne jej są owady. Wysokie, stosunkowo smukłe, lecz nogi zwieńczone bujnymi szczotami wytrwale niosą ją przez każdy teren, nadając jej postaci elegancji niezależnie od sytuacji, z jaką będzie musiała się zmierzyć, przez co przeciwnicy często negują jej umiejętności walki.
  • Znaki charakterystyczne: błękitne ślepia, stare blizny po bacie, uprzęży i wędzidle (na grzbiecie, piersi, nogach i w kącikach pyska), podkowy
  • Wzrost: 175 cm
  • Waga: 602 kg
Umiejętności: Jako wojownik specjalizuje się w konfrontacji bezpośredniej. Ludzie w przyuczeniu do powożenia nauczyli ją obustronnej równowagi i równości kroku, dzięki czemu żaden gwałtowny zwrot, unik, czy konfrontacja na zadnich nogach nie są jej straszne. Poza tym wyrobiła odpowiednią masę mięśniową, a co za tym idzie, także wytrzymałość i siłę. Nie jest szybka, ale biegi na długie dystanse są jej domeną. Jest zdolna puścić się w naprawdę długą, męczącą pogoń, by dopaść przeciwnika, kiedy tylko ten opadnie z sił. Bardzo czuły słuch, słaby węch. Stosunkowo lekka jak na jej rasę budowa pozwala jej oddawać swobodne skoki przez przeszkody nie wyższe niż metr, choć nie jest fanką szybowania w powietrzu. Trzeba jednak przyznać, że skoczność jest bardzo pomocna podczas ewentualnego pościgu.
Historia: Kiedy się urodziła, wszyscy bez wyjątku dziwili się jej pięknym oczom, stąd też wzięło się jej imię, które znaczy Bramy Edenu. Właśnie z tym kojarzono jej spojrzenie już od chwili narodzin. Ze względu na swoją urodę nie była lubiana zarówno wśród dorosłych, jak i źrebiąt - jedyne oparcie znajdowała w matce, która tłumaczyła jej, że inność nie jest niczym złym. Chcąc podnieść małą Eden na duchu opowiadała jej o ojcu, który samotnie przemierzał dzikie ostępy, a nawet zmierzył się z ludźmi, usiłując ofiarować wolność swojej ukochanej, a także swojemu nienarodzonemu dziecku. Został jednak przez nich schwytany, a kiedy okazało się, że nie da się im złamać, dwunogi uwiązały go przy palach i zastrzeliły. 
Wtedy klaczka zrozumiała, że nie musi wstydzić się bycia "córką dzikusa", a także wybrakowanego pochodzenia. Ojciec w oczach ludzi był w końcu nieznany, zatem nie mogli wypełnić odpowiednich rubryk, w związku z czym nie mogli jej też dobrze sprzedać. Została więc z matką, ciesząc się jej towarzystwem.
Opowieści o ojcu obudziły w niej butność i dumę. Chciała być jak Recuerdos, silna i niezależna od nikogo, cieszyć się wolnością. Od początku sprawiała ludziom wiele problemów, począwszy od nauki podstawowych rzeczy, takich jak podawanie nóg, po wizyty kowala czy weterynarza. Kopała i gryzła, jednak opiekunowie za każdym razem znajdowali sposób, żeby sobie z nią poradzić. Została więc podkuta, a w wieku dwóch lat rozpoczęła przyuczanie do powożenia. I to nie szło ludziom łatwo, więc zaskarbiła sobie wiele blizn, wędzidło natomiast rozerwało jej pysk. Ból palił całe jej ciało i kiedy już myślała o tym, żeby się poddać, wspomniała znów ojca i zebrała w sobie całą siłę ducha. Poniosła razem z zaprzęgiem, wbiegając w drzewo. Wywróciła w ten sposób dwukółkę z woźnicą i zerwała uprząż, biegnąc co sił w nogach i nie oglądając się za siebie. Była wolna.
Wolność nie wyglądała jednak tak, jak ją sobie wyobraziła. Eden nie miała pojęcia dokąd pójść, a uprząż niezdejmowana przez długi czas zostawiała po sobie paskudne obtarcia, które potem zmieniły się w rany. Zmęczona i głodna zakręciła się więc w pobliża jednego z miast. Szczęśliwie trafiła na dwunoga, który zdjął z niej to ustrojstwo, ale klacz ponownie uciekła, gdy tylko zorientowała się, że ten ponownie chce zamknąć ją w stajni.
Po roku samotnego tułania się trafiła na Calipso, która przyjęła ją do stada, Eden w zamian obiecała jej wierną służbę.
Inne: 
  • Z reguły budzi się pierwsza i zasypia ostatnia. 
  • Zdarza jej się również samotnie patrolować granice po nocach, jeśli tylko uzyska na to zgodę Calipso. 
  • Najbardziej aktywna jest po zmroku, wtedy odczuwa największą potrzebę ruchu, uwielbia także często zażywać kąpieli w zbiornikach wodnych (unika jednak nurtu rzeki, jako że nie pływa najlepiej). 
  • Przyzwyczajona do pielęgnacji ludzką ręką nie znosi być brudna i kiedy zbierze za dużo kurzu, wszystko ją swędzi.
  • W dniu ucieczki poprzysięgła sobie uwolnić matkę z rąk ludzi. 
Kontakt: i.am.baelfire@gmail.com, 10608456 - GG, howrse: stripped soul
Szablon
Margaryna
-
Maślana Grafika