Polecane posty ---> Zmiany w składzie SZAPULUTU
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leander. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leander. Pokaż wszystkie posty

6.04.2019

Od Leandera do Anamy'ego "Gdy los kieruje cię tam, gdzie zatrzymuje cię twój wzrok"

Jako jedyny ogier z rodzeństwa zawsze z miejsca gier odchodziłem ostatni pilnując, by Naero i Siraane nic się nie stało. No cóż, zachowanie trochę bardzo ojcowskie, jednak co poradzę na... No, właśnie na to. Dzisiaj był właśnie taki dzień, jednak gdy odchodziłem moją uwagę zwrócił z pewnością starszy ode mnie ogier. Wyglądał raczej na kuca, lub był po prostu niewiele starszy. Obejrzałem się na niego jeszcze raz po czym podbiegłem do wołającej mnie matki. 
- Leander, idź znajdź siostry i przyjdźcie do mnie. - powiedziała i już wiedziałem, że do wieczora czas mamy z głowy. Specter bowiem bardzo lubiła robić nam dodatkowe treningi byśmy w przyszłości byli lepiej wytrenowani. Co prawda oszczędzała Naero która z góry zapowiedziała, że najprawdopodobniej zostanie medyczką. Moje przypuszczenia się potwierdziły i dopiero wieczorem mogliśmy dalej robić co chcemy. Matka dawała nam wyjątkowo dużą swobodę pod tym względem. Żwawym kłusem przemierzałem okolice stada. Kłus po chwili przerodził się w szybki galop, wręcz cwał. Nie zdążyłem wyhamować i wpadłem prosto na jakiegoś konia. Tym koniem okazał się ten sam ogier, którego widziałem rano. 
- Uh... Przepraszam... - mruknąłem cofając się kilka kroków. Ogier tylko uśmiechnął się nieznacznie. - Nie szkodzi. Jestem Anamy, a ty? - zapytał spoglądając na mnie z ukosa. 
- Leander. - odpowiedziałem krótko. Anamy był koniem maści palomino. Był niezbyt wysoki lecz zbudowany dość potężnie. Miał średniej wielkości, bystre oczy i mlecznobiałą grzywę oraz ogon. 
- Nie chciałbyś czegoś ze mną porobić? - zapytał. 
- Niby jest już stosunkowo późno, ale... Co mi szkodzi? - zapytałem sam siebie i uśmiechnąłem się lekko.
<Anamy? Co ty na taki wątek?>

1.04.2019

Nowy nastolatek - Leander!

Źródło: Zdjęcie główne
Imię: 12, 5, 1, 14, 4, 5, 17. "Co to za liczby?"- pytasz się. Jeśli dodam ci słowa "litery alfabetu", zrozumiesz? No przecież! 12 litera w alfabecie to nic innego jak L. Mam nadzieję, że do pięciu umiesz policzyć. 1, 2, 3, 4, 5...Brawo! To teraz podaj piątą literę alfabetu. A, b, c, d, e...No właśnie! E. Każdy głupi wie, że pierwsz litera alfabetu to A. Skoro 13 litera to M, 14 będzie N. Na razie jest Lean. Co dalej? Jeśli znasz alfabet, wiesz, że przed E jest D. Kolejna piątka, czyli znowu E i ostatnia, czyli 17 litera alfabetu łacińskiego. Jeśli nie wiesz, policz od N trzy litery w górę. N, o, p, r...Proszę! Teraz zlicz je wszystkie. L, E, A, N, D, E, R. Tak! Jego imię brzmi Leander. Czasami skracane jest do Lee, jednak niewielu osobom pozwala na takie zwracanie się do niego.
Tytuł: Leander pochodzi z rodu Altbachów, lecz płynie w nim także krew przodków należących do rodu Czarnej Winorośli.
Płeć: A jak myślisz? Jedyny syn Specter, przynajmniej na razie. Ogierek.

Relacje: Posiada rozległe drzewo genealogiczne, lecz najbliżsi mu, ci wśród żywych to:
-Jedyna w swoim rodzaju, najlepsza na świecie matka Specter.
-Równie niepowtarzalny ojciec Dante.
-Starsza siostra Siraane oraz młodsza- Naero.
-Wujkowie w postaci najlepszego władcy Shiregta i beztroskiego Fashagara.
-Kochana ciotka Miriada.
-Dziadkowie, były władca Khonkh i romantyczny były medyk, Hadvegar.
-Babcie, waleczna Yatgaar i wyjątkowa, niezależna i kochająca Forever.
Osobowość: Leander, jaki właściwie jest? Bardzo opiekuńczy w stosunku do swoich sióstr, poważny przy wymagających tego sytuacjach...Jednak na tym się nie kończy. Leander jest bowiem niezwykle energicznym źrebakiem, bezczynność go po prostu męczy. Dzień bez przygody to dla niego dzień stracony, przez co czasami pakuje się w różne tarapaty z których nie tak łatwo jest się wyplątać. Jest bardzo ciekawski, jednak potrafi zachować w tym umiar. Leander jest bardzo pomocny i jeśli tylko go poprosisz, pomoże ci bez zawahania. Zawsze można do niego przyjść, bo bardzo lubi zawierać nowe znajomości. Jest on wszędzie i nigdzie naraz, nie raz nie było go, kiedy ktoś go potrzebował, a potem wracał w najmniej odpowiednim momencie. Każda jego wycieczka- samotna czy z innymi- zwykle kończy się dopiero wieczorem, przez co kilka razy dostał już naganę od matki. Jednak mimo swoją drogą bardzo źrebięcej osobowości Leander'a łatwo wyprowadzić z równowagi, choć nie przejawia tego zbytnio- zwykle kończy się na kilku ostrych słowach oraz unikaniu przez jakiś czas. A jeśli komuś nie chce się czytać tego na górze- Lee jest bardzo pomocnym oraz energicznym źrebakiem, który uwielbia wędrówki po okolicach oraz przygody z nimi związane.
Aparycja:
  • Rasa: Rasy płynące w nim mogą równać się z niepowtarzalnym drzewem genealogicznym tej trójki. Po większości dumny koń holsztyński, po którym zdecydowanie ma umiejętności i wygląd. Mniej jest w jego rodzinie koni arabskich, po których zdecydowanie ma temperament, a dalej to wielka mieszanka hanoverów, morganów, luzytanów, kuców mongolskich i niewątpliwie wielu innych ras, z których każda ukształtowała coś w tym młodym ogierku.
  • Umaszczenie: Kruczokare, bez choćby smugi białego.
Właściciel: wolfik (hw)
Szablon
Margaryna
-
Maślana Grafika